Bielsko-Biała

Ostrzeganie przez mruganie? Nie wiesz do kogo mrugasz, więc się zastanów

today31.03.2026 15:30

Tło
share close

Ostrzeganie innych kierowców światłami przed policyjną kontrolą jest traktowane jak niewinny gest lub wręcz wyraz solidarności i dbałości o dobrostan pozostałych kierujących. – Czy rzeczywiście? – pyta Sławomir Kocur, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. 

Już same przepisy pokazują, że ostrzeganie innych uczestników ruchu drogowego przy użyciu świateł nie jest sprawą neutralną. Za taki sygnał może grozić mandat w wysokości 200 złotych i 4 punkty karne.

Policyjne kontrole nie są prowadzone bez powodu. Ich celem jest między innymi eliminowanie z ruchu osób, które przekraczają prędkość, prowadzą po alkoholu, nie mają uprawnień albo łamią sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. To właśnie tacy kierujący bardzo często stwarzają największe zagrożenie na drogach.

Policja: nie wiemy, kogo ostrzegamy

Jak podkreśla Sławomir Kocur, niewinne mrugnięcie światłami może uniemożliwić zatrzymanie osoby, która w ogóle nie powinna znajdować się za kierownicą.

– Czy osoby przestrzegające przepisów ruchu drogowego mają się czego obawiać podczas policyjnej kontroli? Oczywiście, że nie. Czy wiemy, kto znajduje się za kierownicą pojazdu nadjeżdżającego z naprzeciwka, gdy decydujemy się ostrzec go światłami? Tego również nie wiemy. Ostrzegając innych kierowców, możemy zupełnie nieświadomie pomóc uniknąć odpowiedzialności osobom, które powinny ją ponieść – mówi rzecznik.

Bezpieczeństwo na drogach zależy od wszystkich

Dlatego policjanci apelują, aby każdy kierowca zastanowił się zanim postanowić ostrzec światłami pozostałych uczestników ruchu.

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]