Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Damian Chmiel z Podbeskidziem Bielsko-Biała związany jest od lat. W barwach pierwszego zespołu wystąpił w 183 oficjalnych spotkaniach, występował także w drugim zespole, a od pewnego czasu zajmuje się szkoleniem – jest drugim trenerem w V-ligowych rezerwach klubu. Przed rundą wiosenną na skutek pewnych wydarzeń zasilił jednak kadrę zespołu i od tego momentu pomaga swoim podopiecznym, nie tylko z ławki, ale i na murawie.
Damian Chmiel przed rundą wiosenną zasilił szeregi kadry drugiego zespołu Podbeskidzia. Odtąd może pomagać drużynie już nie tylko z ławki, ale również z boiska. Jego angaż w V-ligowych rezerwach jest pokłosiem wycofania się IV-ligowego Orła Łękawica z rozgrywek. Po przygodzie na Żywiecczyźnie były ekstraklasowicz nie zamierzał zawieszać butów na kołku, stąd decyzja, aby ponownie założyć trykot Podbeskidzia.
– Szkoda, że tak się to zakończyło. Mimo to jestem zadowolony z tego, co udało nam się osiągnąć – uważam, że wynik sportowy był bardzo dobry– mówi o swoim pobycie w Łękawicy. –W Podbeskidziu cały czas byłem asystentem trenera Tomka Górkiewicza i wspólnie prowadziliśmy drużynę. Dla mnie najważniejszy jest rozwój młodych zawodników. Spędzam z nimi dużo czasu, rozmawiam w szatni, staram się być dla nich swego rodzaju mentorem. Cieszę się, że mogę teraz wykorzystać swoje doświadczenie i wspierać ich rozwój. To nie jest łatwe zadanie, bo młodzież rządzi się swoimi prawami, ma swoje podejście i sposób myślenia, ale właśnie dlatego ta praca jest tak wymagająca i jednocześnie wartościowa – mówi o swojej nowej roli.
Grający szkoleniowiec Górali zdradził nam także, że były inne opcje, ale ten kierunek od samego początku zdawał się być najbardziej naturalny. W Podbeskidziu w jednym miejscu może połączyć zarówno grę, jak i „trenerkę”.
– Myślę, że to był dla mnie naturalny kierunek. Będąc w Podbeskidziu jako trener, mam też możliwość dalszej gry, co jest dla mnie dużym plusem. To nie jest więc tylko praca szkoleniowa i rozwijanie młodzieży, ale też możliwość bycia na boisku. Mam jedno i drugie w jednym miejscu, co jest bardzo wygodne – nie muszę nigdzie dojeżdżać ani szukać innych rozwiązań.- tłumaczy – Były oczywiście inne opcje, ale Podbeskidzie było mi najbliższe i wszystko przemawiało za tym, żeby tutaj zostać. Jestem zadowolony z tej decyzji. A co będzie dalej? Czas pokaże. W piłce wszystko zmienia się bardzo dynamicznie, więc zobaczymy, jak to się potoczy. Na razie jestem tutaj i skupiam się na swojej pracy. – dodaje.
– Dla mnie gra na tym poziomie to dziś przede wszystkim przyjemność. Wciąż sprawia mi to frajdę. Najważniejsze jednak jest to, że jestem tutaj, w swoim regionie, w klubie, z którym jestem związany od lat. Zdaję sobie sprawę, że czas płynie, a człowiek się starzeje. Na pewno przyjdzie moment, w którym trzeba będzie podjąć decyzję, czy iść bardziej w stronę pracy trenerskiej. Mam to gdzieś z tyłu głowy i myślę o dalszym rozwoju w tym kierunku, ale jak to wszystko się potoczy – pokaże czas – kończy Chmiel.
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
Z Kina Wzięte to audycja w której film występuje roli głównej.
close
Copyright Radio BIELSKO