Bielska piłka

Iskra rusza po awans? Hit na start rundy

today19.03.2026 14:18

Tło
share close

Iskra Rybarzowice wchodzi w rundę wiosenną w bardzo ciekawej sytuacji. Wicelider Bielskiej A-klasy ma za sobą solidny okres przygotowawczy, dokonał kilku ruchów kadrowych i jest gotowy na walkę o najwyższe cele. O formę zespołu, zimowe przygotowania i to, co może wydarzyć się w nadchodzących tygodniach, zapytaliśmy trenera Daniela Kasprzyckiego.

Solidnie przepracowana zima

Okres przygotowawczy w Rybarzowicach był intensywny i podporządkowany jednemu celowi – jak najlepszemu przygotowaniu drużyny do walki o awans. Potwierdzeniem dobrej pracy są również wyniki sparingów, w których Iskra pokonała m.in. GKS Radziechowy Wieprz 2:1, Sokół Słotwina 3:0 oraz Bory Pietrzykowice 5:1. Jak ten czas podsumowuje szkoleniowiec zespołu?

Zimowy okres przygotowawczy przepracowaliśmy bardzo solidnie. Założenia, które postawiliśmy sobie zeszłej jesieni, zostały zrealizowane w stu procentach – skupiliśmy się na motoryce, zgraniu zespołu i szlifowaniu nowych wariantów taktycznych. Jeśli chodzi o wyniki sparingów, jestem zadowolony, bo mierzyliśmy się z solidnymi rywalami, na tle których potrafiliśmy zaprezentować się z naprawdę dobrej strony – mówi trener Iskry Rybarzowice, Daniel Kasprzycki.

Sześć transferów i większa rywalizacja

Zima to nie tylko treningi i sparingi, ale także ruchy kadrowe. W Rybarzowicach postawiono na konkretne wzmocnienia – do zespołu dołączyli m.in. Patryk Adamczyk, Dariusz Sierota, Adam Paleta oraz Sebastian Bieńko. To ruchy, które mają zwiększyć rywalizację i podnieść jakość drużyny, dając trenerowi większe możliwości przy ustalaniu składu. Jak te decyzje ocenia szkoleniowiec Iskry?

Zimowe okienko transferowe zawsze jest trudniejsze niż letnie, ale jestem zadowolony z ruchów, jakich dokonaliśmy. Szukaliśmy przede wszystkim jakości. Udało nam się wzmocnić pozycje, które wymagały większej rywalizacji, a nowi zawodnicy bardzo szybko wkomponowali się w szatnię. Mamy teraz dużo szerszą i wyrównaną kadrę niż było to w poprzedniej rundzie.

Presja? W Rybarzowicach podchodzą do tego spokojnie

Drugie miejsce w tabeli sprawia, że Iskra jest jednym z głównych punktów odniesienia dla innych drużyn. Każdy rywal będzie chciał sprawdzić się na tle wicelidera i powalczyć o punkty, co tylko podnosi rangę kolejnych spotkań. Jak w Rybarzowicach podchodzą do tej sytuacji?

Kiedyś ktoś powiedział, że presja w piłce nożnej to przywilej – pojawia się wtedy, kiedy grasz o jakieś wyższe cele. Jesteśmy świadomi swojego potencjału, ale nikt przed meczem punktów nie rozdaje. Wiemy, że na wicelidera każdy rywal mobilizuje się podwójnie i będzie chciał nam urwać punkty. Nie traktujemy tego jednak jako obciążenia, ale jako dodatkową motywację – zaznacza trener Iskry.

Hit kolejki na dzień dobry

Już w pierwszej kolejce po zimowej przerwie Iskra zmierzy się na wyjeździe z Pionierem Pisarzowice – zespołem, który również ma 33 punkty i znajduje się tuż za plecami Rybarzowic. Jesienią Iskra wygrała aż 5:0, ale teraz warunki będą zupełnie inne, a stawka spotkania znacznie większa. Jak do tego meczu podchodzi trener Kasprzycki?

Pionier Pisarzowice to bardzo solidny zespół, który jesienią udowodnił, że ma swoje aspiracje. Mamy do nich ogromny szacunek. Nie przygotowujemy się jednak inaczej niż do innych spotkań – wierzymy w nasz system i nasz styl gry. Po zimie w pierwszych meczach często wkrada się chaos, dlatego wygra ten, kto szybciej narzuci swoje warunki i będzie bardziej konsekwentny – mówi Daniel Kasprzycki.

Cel? Awans

Na koniec rozmowy zapytaliśmy trenera o jego przewidywania dotyczące walki o awans. W lidze jest kilka zespołów, które realnie liczą się w grze o najwyższe cele. Jak ten wyścig widzi szkoleniowiec Iskry?

Tak naprawdę jest 4-5 zespołów, które mają realne szanse na awans. Ja wierzę w pracę, którą wykonujemy każdego dnia, w ten zespół i w nasz potencjał, dlatego zrobimy wszystko, aby to Iskra Rybarzowice była jednym z tych dwóch zespołów – kończy trener Rybarzowic.

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]