Piłka nożna

Wiosną z grającym trenerem? Sokół sięga po wzmocnienia

today03.02.2026 11:57

Tło
share close

Szkoleniowiec pomoże swojemu zespołowi na boisku?! Wiele wskazuje na to, że Filip Gawryś w rundzie rewanżowej będzie odpowiadał za wyniki swojego zespołu nie tylko z ławki. Zawodnik grający dotychczas w GLKS-ie Nacomi Wilkowice, ma występować na boiskach B-Klasy. To nie jedyne wzmocnienie, jakie szykuje Sokół…

Filip Gawryś zostanie grającym trenerem

Sokół Buczkowice rundę jesienną zakończył na 6. lokacie w ligowej tabeli. Mimo sporej straty do czołowych miejsc, cele zespołu na dalszą część sezonu są bardzo ambitne. W ich realizacji mają pomóc wzmocnienia… Największym ma być nowa rola trenera. Wszystko wskazuje na to, że Filip Gawryś wiosną pojawi się na boisku, jeśli tak się stanie, 26-latek z pewnością będzie olbrzymią wartością dodaną dla drużyny. 

– Chodzi o czas, który mogę poświęcić. Mam go coraz mniej ze względu na małe dziecko i dość dobrze rozwijającą się pracę, więc na takie poważniejsze granie po prostu nie ma czasu – tłumaczy nam powody tej decyzji Filip Gawryś

Klub planuje także sprowadzić dwóch innych graczy – aktualnie dopinane są formalności. Dużym wzmocnieniem będzie także powrót Artura Bożka, który jesienią pauzował z powodu kontuzji, jakiej nabawił się pod koniec ubiegłej kampanii. Teraz będzi mógł znów wesprzeć zespół na murawie.

Czytaj także:

Ambitne cele zespołu – powalczą o awans?

 Jakościowe wzmocnienia i powrót jednego z kluczowych zawodników, mają pomóc w rywalizacji o czołowe lokaty. Szkoleniowiec nie ukrywa, że cele zespołu są bardzo ambitne, pytany o ambicje zespołu, mówi krótko: – Wydaję mi się, że możemy jeszcze namieszać w tej rundzie rewanżowej, nawet jeśli chodzi o awans…

W okresie przygotowawczym Sokół Buczkowice rozegra cztery mecze kontrolne – pierwsze już w ten weekend, a ich rywalami będą juniorzy z Jaworza – Generalnie, przez to, że pracujemy ze sobą już ponad półtora roku, musimy jedynie doszlifować pewne rzeczy – to pozwoli nam na dalszy rozwój. Dlatego nie planowałem większej liczby sparingów, ponieważ w B-Klasie każdy pracuje, każdy ma swoje życie i nie ma sensu męczyć zawodników nie wiadomo jak, zwłaszcza przy takich temperaturach – tłumaczy nam trener

Czytaj także:

Autor: Mikołaj Lorenz