Piłka nożna

Pierwszy test bez goli. Można wyciągnąć wnioski

today18.01.2026 14:04

Tło
share close

Pierwszy zimowy sprawdzian piłkarzy Rekordu Bielsko-Biała nie przyniósł bramek, ale dał sztabowi szkoleniowemu sporo materiału do analizy. W meczu kontrolnym rozegranym w Wadowicach Bielszczanie zremisowali bezbramkowo z Sandecją Nowy Sącz. 

Początek spotkania należał do zespołu z Cygańskiego Lasu. Rekord grał odważnie, utrzymywał się przy piłce i potrafił przenosić ciężar gry pod pole karne rywali. Najbliżej otwarcia wyniku był Dariusz Pawłowski, którego mocne uderzenie z pierwszych minut sparingu efektowną paradą na rzut rożny sparował golkiper Sandecji.

Swoje okazje miał także Wojciech Łaski. Najpierw po dośrodkowaniu Michała Śliwki nie zdołał zamknąć akcji skutecznym strzałem, później sam wypracował sobie pozycję do uderzenia, lecz również zabrakło precyzji. Mimo braku goli to Rekord pozostawił po sobie lepsze wrażenie w pierwszych 45 minutach.

Solidna defensywa i debiut Dawida Mazurka

Na uwagę zasłużyła postawa bielskiego bloku defensywnego. W pierwszej połowie ekipa z Noweog Sączu nie stworzyła praktycznie żadnego realnego zagrożenia, a bramkarz Wiktor Kaczorowski miał bardzo spokojny fragment gry. W drużynie zadebiutował 18-letni Dawid Mazurek, który pokazał ofensywne predyspozycje, choć – jak podkreślają obserwatorzy – w grze obronnej potrzebuje jeszcze więcej boiskowego spokoju i doświadczenia.

Po przerwie przewaga Sandecji

Druga część meczu miała już zupełnie inny przebieg. To zespół z Nowego Sącza przejął inicjatywę i częściej gościł pod bramką Rekordzistów. Kilkukrotnie konieczne były skuteczne interwencje obrońców, a przy jednym z rzutów wolnych bardzo dobrze zachował się Krzysztof Żerdka, instynktownie broniąc groźne uderzenie rywali.

Z czasem bielszczanie uporządkowali grę w defensywie, ale ofensywa nie była już tak konkretna jak przed przerwą. Ostatecznie sparing zakończył się wynikiem 0:0.

Trener Piotr Tworek: ważne zero z tyłu i minuty dla młodzieży

Po meczu w rozmowie ze strona klubową Rekordu głos zabrał trener Bielszczan, Piotr Tworek, który podkreślał, że pierwsza połowa była pod kontrolą jego zespołu, a brakowało jedynie skuteczności. Zwrócił też uwagę na fakt, że Sandecja nie stworzyła wtedy większego zagrożenia.

Szkoleniowiec zaznaczył również, że w sparingu zagrały dwie „11”, w których znalazło się miejsce dla wychowanków i młodzieżowców – po trzech w każdej połowie. Najważniejsze: obyło się bez kontuzji, a zespół zyskał pierwszy obraz swojej dyspozycji na tle rywala z tego samego poziomu rozgrywkowego.

Bielski II-ligowiec nie ma wiele czasu na analizę, bo już w kolejnym sparingu zmierzy się z I-ligowym Śląskiem Wrocław. To będzie jeszcze trudniejszy test, który pozwoli zweryfikować postępy w zimowych przygotowaniach.

Sandecja Nowy Sącz – Rekord Bielsko-Biała 0:0 

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek, Ściślak, Gibiec, Śliwka, Ciućka, Łaski, testowany zawodnik oraz Żerdka, Żyrek, Wrona, Karwel, Poznański, Wyroba, Soszyński, Tekieli, testowany zawodnik, Kasprzak, Świderski, Klichowicz, Sapiński

Autor: Redakcja Radia BIELSKO