Piłka nożna

Najpierw odśnieżyli, potem potrenowali

today15.01.2026 12:31 139

Tło
share close

Piłkarze GAPN Świnna mieli dość nietypową formę rozgrzewki przed pierwszym treningiem w tym roku. Najpierw musieli chwycić za łopaty i odśnieżyć boisko – udało się, a później nadszedł czas na elementy piłkarskie. 

Najpierw łopaty, później piłki

Dość nietypową rozgrzewkę zafundował swoim podopiecznym Arkadiusz Urbaniec. Swoje treningi zespół rozpoczął na orliku w Pewli Małej, który w ostatnich dniach nie był zbyt obleganym obiektem, co było wyraźnie widać… Na samym początku trzeba było usunąć zalegający śnieg. –W sobotę spadło u nas sporo śniegu, a na orliku nikt wcześniej nic nie robił. Żeby w ogóle zacząć zajęcia, musieliśmy najpierw odśnieżać- mówi nam trener zespołu

Z uwagi na niekorzystne warunki i fakt, że na początku trzeba było odśnieżyć murawę, frekwencja nie była powalająca. Trenowała połowa kadry. – Frekwencja mogła być lepsza, ale to standard przy takich warunkach. Wiedzieliśmy, że przy konieczności odśnieżania boiska osób będzie mniej. Trenowało dwunastu zawodników, czyli mniej więcej połowa kadry, bo mamy 25 piłkarzy. Na początek to jeszcze do zaakceptowania, ale jeśli chcemy robić postępy, musimy do tego podchodzić poważniej- zauważa szkoleniowiec

Czy GAPN się wzmocni?

Niewykluczone także, że outsider żywieckiej B-Klasy zimą poszuka wzmocnień. Poszukiwani będą przede wszystkim doświadczeni zawodnicy, którzy będą mogli pomóc zespołowi. Na ten moment kadra ekipy ze Świnnej jest jedną z najmłodszych w całej lidze, a wiadomo, przy specyfice tych rozgrywek, czasami bywa to sporym utrudnieniem.

Na pewno będę rozmawiał z kilkoma osobami, ale nie chcemy nikogo brać na siłę. Jeśli już, to raczej kogoś bardziej doświadczonego, kto wniesie jakość i doświadczenie, bo drużyna jest młoda i czasami tego brakuje.-tłumaczy Arkadiusz Urbaniec

Jesień z pewnością pokazała im, czego można się spodziewać w tej lidze. Teraz czas na refleksje i pracę przed rundą wiosenną. Trener zauważył także, że sporą bolączką jest brak miejscowych piłkarzy w szeregach drużyny. Wynika to z faktu, że w miejscowości przez długie lata nie funkcjonował żaden klub piłkarski, co zwyczajnie wpłynęło na tradycje uprawiania tego sportu. 

-Bardzo odbiło się to, że przez 18 lat nie było tutaj klubu. Zainteresowanie, zwłaszcza wśród starszych mieszkańców, jest niewielkie. W seniorach mamy głównie chłopaków z okolicznych miejscowości. To zawodnicy, którzy nie załapali się po juniorach w innych klubach i u nas dostali szansę. Typowo miejscowych jest raptem dwóch–trzech… –nie ukrywa trener

Przypomnijmy, że Świnna wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w historii. Jesienią się nie udało, choć pod koniec rundy potrafili pokazywać, że są w stanie zagrozić wyżej notowanym rywalom…

 

Autor: Mikołaj Lorenz