Wielka Wyprawa Maluchów

Przejechali 3500 kilometrów maluchem i dotarli do Normandii. Na mecie były łzy i ogromne emocje

today06.07.2026 21:25

Tło
share close

Blisko 3500 kilometrów, ponad 80 godzin za kierownicą, dziesiątki przełęczy, setki litrów wypitej kawy i jeden cel – bezpiecznie dotrzeć do mety. Załogi Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci zakończyły zagraniczny etap wyprawy na słynnej plaży Omaha Beach w Normandii. Wśród nich były także załogi Fundacji Donateo oraz Grupy Pingwina.

Symboliczny finał w miejscu, które przypomina o wartości życia

Ostatni dzień europejskiej części wyprawy rozpoczął się od wyjątkowego akcentu. Uczestnicy odwiedzili legendarny tor wyścigowy Le Mans, gdzie Fiaty 126p mogły przejechać fragmentem słynnej nitki toru. Dla wielu miłośników motoryzacji był to jeden z najbardziej wyjątkowych momentów całej wyprawy.

Kilka godzin później kolumna dotarła do celu – Omaha Beach w Normandii. To właśnie tam zakończył się pierwszy etap tegorocznej Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci.

Na miejscu nie brakowało wzruszeń. Uczestnicy przytulali się, gratulowali sobie i odbierali pamiątkowe medale za ukończenie trasy.

– Najważniejsze jest to, że wszyscy dotarliśmy tutaj cali i bezpieczni. Przez całą trasę nie wydarzył się żaden poważny wypadek z udziałem uczestników wyprawy. To najlepszy dowód na to, że naprawdę jesteśmy ambasadorami bezpiecznej jazdy – podkreśla Monika Handzlik.

Ponad 80 godzin w Maluchach

Do Omaha Beach uczestnicy dojechali po pokonaniu blisko 3500 kilometrów. W samochodach spędzili ponad 80 godzin.

To był czas nie tylko jazdy, ale również walki ze zmęczeniem. Jak przyznaje ekipa Radia BIELSKO, podczas wyprawy spożywano dziesiątki litrów wody, elektrolity i niezliczone ilości kawy. Mimo ogromnego wysiłku wszyscy zgodnie przyznają, że było warto.

Hołd poległym i apel o bezpieczną przyszłość

Meta w Normandii nie została wybrana przypadkowo. W poprzednich edycjach uczestnicy docierali m.in. na Monte Cassino. Tym razem oddali hołd w miejscu lądowania aliantów.

Pod pomnikiem złożono biało-czerwone róże, a następnie odczytano list Rafała Sonika – współtwórcy i ambasadora Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci, który z powodów osobistych nie mógł uczestniczyć w zakończeniu zagranicznego etapu.

W swoim przesłaniu apelował nie tylko o bezpieczeństwo na drogach, ale również o budowanie bezpiecznej przyszłości dla kolejnych pokoleń i troskę o dzieci.

Donateo i Grupa Pingwina dodawali energii każdego dnia

Wśród najbardziej aktywnych załóg przez całą wyprawę byli przedstawiciele Fundacji Donateo i Grupy Pingwina.

Ekipa Donateo nie tylko intensywnie zachęcała do wpłat na rzecz dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych, ale także dbała o atmosferę. Tam, gdzie pojawiał się ich Maluch, pojawiała się również muzyka, wspólne tańce i dobra energia. W trakcie wyprawy uruchomiono także kolejne miejsca, w których można przekazywać mikrodonacje – między innymi w obiektach Grupy Pingwina oraz w Piekarni i Cukierni Bronowscy spod Góry Żar.

Z kolei zielony Maluch Grupy Pingwina po raz kolejny udowodnił swoją niezawodność. Samochód, przygotowany do wyprawy przez Józefa Soja – uczestnika trzech poprzednich edycji – jako jeden z nielicznych ani razu nie wymagał interwencji serwisu. Na co dzień można go oglądać przy wieży widokowej na Skolnitym w Wiśle, gdzie jest jedną z atrakcji ośrodka.

Sławek z Grupy Pingwina przez całą trasę dbał nie tylko o dobrą atmosferę, ale także o uczestników. Rozdawał beskidzkie oscypki przywiezione z Polski, przypominał o nawadnianiu, częstował elektrolitami i – gdy było trzeba – pomagał rozluźnić spięte mięśnie.

To nie koniec wyprawy

Choć zagraniczna część dobiegła końca, Wielka Wyprawa Maluchów jeszcze się nie kończy. Uczestnicy wracają do Polski samolotem, natomiast Maluchy przewiozą specjalne transportery. Po krótkiej regeneracji już za dwa dni rozpocznie się polski etap wyprawy, podczas którego załogi ponownie wyruszą w drogę, odwiedzając kolejne miasta i zachęcając do wsparcia zbiórki.

Jedno jest pewne – po kilkunastu dniach wspólnej jazdy narodziły się przyjaźnie, które, jak podkreślają uczestnicy wcześniejszych edycji, zostają na lata.

Jak można pomóc?

Każdy może dołączyć do Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Przypominamy, że załogi konkurują ze sobą pod względem zebranych środków.

Grupa Pingwina uruchomiła własną internetową skarbonkę, z której środki trafią do dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych. Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: https://zrzutka.pl/s/grupapingwina.

Fundacja Donateo zachęca do wsparcia swojej skarbonki – https://zrzutka.pl/s/mikrodonacje-donateo – oraz do pomagania poprzez mikrodonacje przekazywane podczas codziennych zakupów. Wystarczy skorzystać z terminali z funkcją mikrodonacji Donateo dostępnych w sklepach i punktach usługowych współpracujących z fundacją. Do programu mogą dołączać także przedsiębiorcy korzystający z terminali Polskich ePłatności, umożliwiając klientom przekazywanie niewielkich datków przy okazji płatności. Firmy zainteresowane udziałem w programie mogą kontaktować się pod adresem [email protected] lub ze swoim opiekunem biznesowym PeP.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]