Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
To miał być kolejny etap przez alpejskie przełęcze. Szybko okazało się jednak, że będzie to jeden z najbardziej wymagających dni całej Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Były awarie, podjazdy po stromych serpentynach bez barierek, nachylenia przekraczające 10 procent i chwile, w których liczyły się nie tylko umiejętności kierowców, ale także błyskawiczna praca serwisu.
Jeszcze wczoraj wieczorem w Fiacie 126p Fundacji Donateo pojawiły się niepokojące odgłosy z tylnego koła. Samochód trafił do nocnego serwisu, gdzie usterkę usunięto.
To jednak nie był koniec problemów. Już rano, podczas pierwszego tankowania, odmówiły posłuszeństwa pasy bezpieczeństwa.
– Na szczęście obowiązuje tutaj zasada, że jeśli usterkę da się usunąć w 20 minut, mechanicy naprawiają auto od razu. Jeśli nie, samochód trafia na lawetę i do nocnego serwisu – relacjonuje Monika Handzlik.
W tym przypadku mechanicy uporali się z problemem błyskawicznie i załoga mogła ruszyć dalej.
Po porannej odprawie uczestnicy ruszyli na kolejne alpejskie przełęcze. Tego dnia wspięli się na wysokość około 2600 metrów nad poziomem morza.
To była najbardziej stroma droga, z jaką zmierzyły się załogi od początku wyprawy.
Większość trasy prowadziła serpentynami bez barier ochronnych. Po jednej stronie pionowa ściana, po drugiej przepaść. W takich warunkach nie było miejsca na brawurę.
– To była prawdziwa lekcja pokory. Żeby bezpiecznie pokonać taki podjazd, potrzeba spokoju, odpowiedniej techniki i pełnej koncentracji – opowiada Monika.
Na porannej odprawie dyrektor Wielkiej Wyprawy Maluchów, Marcin Małysz, nie krył zadowolenia.
– Powiedział, że jest z nas dumny, bo jedziemy odpowiedzialnie, bezpiecznie i bardzo sprawnie – relacjonuje Monika.
Jeszcze trudniejszy od podjazdu okazał się zjazd. Nachylenie miejscami przekraczało 10 procent. Hamulce rozgrzewały się do bardzo wysokich temperatur, dlatego kierowcy wykorzystywali technikę hamowania silnikiem.
Pojawiły się także kolejne problemy techniczne. W Maluchu Fundacji Donateo zaczęły ciężko pracować biegi, a kierowca chwilami musiał… stopą podciągać pedał gazu.
Jak podkreśla Monika Handzlik, nie świadczy to o niebezpiecznym stanie samochodów, lecz pokazuje, jak ogromnym wyzwaniem dla kilkudziesięcioletnich Fiatów są alpejskie przełęcze.
– Takie warunki uczą jednego – każdy kierowca powinien umieć hamować nie tylko hamulcem, ale również silnikiem. Ta umiejętność może kiedyś naprawdę się przydać – mówi.
Najbardziej nerwowy moment dnia przyszedł przed kolejną przełęczą. W samochodzie Donateo rozległ się głośny huk. Fiat zatrzymał się i nie chciał ponownie ruszyć.
Po kilku minutach na miejscu był już samochód zabezpieczenia z sygnalizacją świetlną. Załoga założyła kamizelki odblaskowe, ustawiła trójkąt ostrzegawczy i zgodnie z procedurami przepchnęła samochód około pół kilometra w bezpieczne miejsce. Po chwili dotarła laweta i drugi zespół serwisowy.
Mechanicy usunęli usterkę w ciągu około 10 minut, a dla bezpieczeństwa samochód serwisowy jeszcze przez kilkanaście kilometrów jechał za radiowym samochodem. Później auto ponownie zatrzymało się na trasie, jednak i tym razem szybko wróciło do jazdy.
Choć awarie są wpisane w charakter tej niezwykłej wyprawy, uczestnicy podkreślają, że największą siłą projektu jest wzajemna pomoc. Gdy samochód staje na trasie, niemal natychmiast pojawiają się kolejne załogi, serwis oraz samochody zabezpieczenia.
To nie przypadek. Każdy etap jest dokładnie zabezpieczony, a procedury bezpieczeństwa obowiązują wszystkich uczestników.
Monika Handzlik podkreśla, że piękne alpejskie widoki są jedynie tłem dla prawdziwej misji Wielkiej Wyprawy Maluchów. Po zdobyciu każdej przełęczy uczestnicy robią pamiątkowe zdjęcie, ale niemal od razu wyciągają telefony i publikują relacje w mediach społecznościowych. Zachęcają znajomych do wpłat i przypominają, że cała wyprawa odbywa się dla dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych.
– Krzyczymy „Maluchy dla Maluchów”, przytulamy się, ale chwilę później każdy z nas zaczyna wysyłać prośby o wsparcie zbiórki. Po to tutaj jesteśmy – mówi Monika.
Dodaje, że kolejne dni za kierownicą zmieniają sposób patrzenia na bezpieczeństwo. Zmęczenie, wielogodzinna jazda i fizyczne dolegliwości sprawiają, że uczestnicy jeszcze mocniej uświadamiają sobie, jak trudna jest codzienność osób, które ucierpiały w wypadkach drogowych.
– Nie porównujemy naszego zmęczenia z tragediami tych dzieci. Ale taka wyprawa daje więcej empatii i jeszcze mocniej przypomina, po co tutaj jesteśmy – podkreśla.
Każdy może dołączyć do Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Przypominamy, że załogi konkurują ze sobą pod względem zebranych środków.
Grupa Pingwina uruchomiła własną internetową skarbonkę, z której środki trafią do dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych. Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: https://zrzutka.pl/s/grupapingwina.
Fundacja Donateo zachęca do wsparcia swojej skarbonki – https://zrzutka.pl/s/mikrodonacje-donateo – oraz do pomagania poprzez mikrodonacje przekazywane podczas codziennych zakupów. Wystarczy skorzystać z terminali mających mikrodonacje Donateo dostępnych w sklepach i punktach usługowych współpracujących z fundacją. Do programu mogą dołączać także przedsiębiorcy korzystający z terminali Polskich ePłatności, umożliwiając klientom przekazywanie niewielkich datków przy okazji płatności. Firmy zainteresowane udziałem w programie mogą kontaktować się pod adresem [email protected] lub ze swoim opiekunem biznesowym PeP.
Współpraca
Autor:
Adam Kanik
[email protected]
Wakacyjny Mix Przebojów w Radiu BIELSKO to najgorętsze hity lata, muzyczne plażowe perełki, wspomnienia letnich przebojów, nowości i premiery oraz Wasze pozdrowienia z wakacji!
close
Copyright Radio BIELSKO