Zakłócono nabożeństwo? Policja zaprzecza
Izabela JanoszekIzabela Janoszek

Zakłócono nabożeństwo? Policja zaprzecza

Kolejny protest przeciwko zaostrzeniu prawa aborcyjnego odbył się w Bielsku-Białej. Protestujący zapalili znicze przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Manifestowali także przed kurią. Wbrew pojawiającym się informacjom, nie doszło do zakłócenia nabożeństwa w katedrze św. Mikołaja.
Ludzie zebrali się na Placu Ratuszowym, a stamtąd przemaszerowali przed kurię bielsko-żywiecką. Na jej ogrodzeniu uczestnicy manifestacji zawiesili plakaty z hasłami, pod którymi odbywał się protest, a także symbolizujące aborcyjne podziemie wieszaki. Kilka osób usiłowało zawieszenie plakatów bezskutecznie uniemożliwić, doszło do przepychanek. Policja nie interweniowała. 

Później protestujący przeszli na Plac św. Mikołaja, gdzie protest zakończył się.
W sieci pojawiły się jednak informacje, że kilkuosobowa grupka miała wtargnąć do katedry św. Mikołaja i przerwać odbywające się tam nabożeństwo.
- Nie wiemy kim byli ci ludzie, nie mamy z tym nic wspólnego  – zapewnił nas Mateusz Merta z partii Razem, jednego z organizatorów protestu. 
- To wydarzenie miało miejsce po proteście. My jako partia od takich form protestu się odcinamy. Nie chcemy zakłócać modlitw i nabożeństw. Protestujemy nie przeciwko wiernym, ale przeciwko hierarchom kościelnym, którzy doprowadzili do takiej sytuacji - podkreśla Merta. Posłuchaj

Tymczasem ze słów rzecznika bielskiej policji wynika, że do żadnego incydentu w katedrze nie doszło. Jak relacjonuje Roman Szybiak, policjanci podjęli interwencję w związku z tym, że we mszy brały udział osoby, które miały ze sobą transparenty. Nie zawierały one jednak wulgaryzmów. Posłuchaj  
 Ani osoby biorące udział w liturgii, ani kapłan ją prowadzący, nie mieli uwag czy pretensji do zachowania osób, które weszły do kościoła z transparentami.

Rzecznik KMP w Bielsku-Białej informuje, że policjanci podjęli podczas wczorajszego protestu interwencje w stosunku do kilkunastu osób. Były to wykroczenia związane z nie zasłanianiem ust i nosa, spożywaniem alkoholu w miejscach publicznych oraz używaniem słów nieprzyzwoitych. Za to zostały nałożone mandaty karne oraz zastosowano pouczenia.
- Policjanci wylegitymowali część uczestników tych wydarzeń. Będą sprawdzać czy doszło do złamania zakazu organizowania zgromadzeń powyżej 5 osób - mówi Roman Szybiak. 

Dziś protest w Bielsku-Białej ma odbyć się ponownie. Bielszczanki i bielszczanie, którzy chcą wyrazić swój sprzeciw wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego, zbierają się o godzinie 18.00 na Placu Ratuszowym.
 
Dodajmy, że wczoraj protestowano w naszym regionie nie tylko na ulicach Bielska-Białej, ale również Żywca. Znicze zapalono także przed biurem poselskim PiS-u w Czechowicach-Dziedzicach.  





 

Posłuchaj audycji:

Nagranie 1

Nagranie 2



Zobacz inne wiadomości tego autora: