Bielska piłka

Trudna jesień w Wilkowicach. GLKS szuka sposobu na poprawę wyników

today06.11.2026 17:00

Tło
share close

Przed sezonem w GLKS-ie Wilkowice doszło do sporych zmian, a drużynę trzeba było budować praktycznie od podstaw. Początek rozgrywek nie należał do łatwych, a zespół wciąż szuka stabilizacji i regularności w zdobywaniu punktów. Po 13 kolejkach V ligi Wilkowice zajmują 11. miejsce z dorobkiem 14 punktów. Przed zimową przerwą czekają ich jeszcze dwa spotkania, a później walka o spokojniejszą rundę wiosenną.

Drużyna wciąż szuka stabilizacji

Przedsezonowe zmiany sprawiły, że w Wilkowicach wiele spraw trzeba było układać od nowa. Dotyczyło to nie tylko kadry, ale również organizacji pracy i przygotowania zespołu do rywalizacji na poziomie V ligi. Część problemów trzeba było rozwiązywać już w trakcie rozgrywek, dlatego proces budowania drużyny nadal trwa.

– Sytuacja była bardzo trudna, a czasu zbyt mało. Z pewnymi sprawami organizacyjno-szkoleniowymi musieliśmy radzić sobie już w trakcie sezonu. Krok po kroku układamy te klocki w jedną całość, ale wciąż sporo jest do zrobienia – przyznaje trener GLKS-u Rafał Bednarek.

Jesień poniżej oczekiwań

Wyniki Wilkowic nie są na razie satysfakcjonujące. Po 13 rozegranych spotkaniach zespół ma na koncie 14 punktów i plasuje się w dolnej części tabeli. Trener nie ukrywa, że liczył na więcej, choć jednocześnie wskazuje na proces, przez który przechodzi obecnie drużyna.

– Przed rozpoczęciem pracy dostałem informację, że będzie to ciężki sezon, ale rzeczywistość okazała się jeszcze trudniejsza. Mijającą rundę oceniam negatywnie, bo miejsce w tabeli i zdobycz punktowa pokazują nam, gdzie jesteśmy i ile jeszcze mamy do poprawy – ocenia Bednarek.

W zespole wciąż trwa proces adaptacji. Dla części zawodników obecny sezon to pierwsze doświadczenia na poziomie V ligi, inni muszą odnaleźć się w przejściu z piłki juniorskiej do seniorskiej.

– Ważne jest zbudowanie odpowiedniego zrozumienia między piłkarzami. Do poprawy pozostają nie tylko kwestie czysto piłkarskie, ale również mentalne. Pozytywem jest natomiast indywidualna jakość zawodników, która może być większym atutem, gdy zaczniemy lepiej funkcjonować jako zespół – dodaje trener GLKS-u.

Konkretne działania w zimie

Przed zakończeniem rundy GLKS czekają jeszcze dwa mecze. W najbliższą niedzielę o godzinie 14:00 Wilkowice zmierzą się na wyjeździe z LKS-em Tworków. Po zakończeniu jesiennych zmagań przyjdzie czas na długą przerwę i przygotowania do rundy rewanżowej.

Jak usłyszeliśmy, cel na drugą część sezonu jest jasny – poprawa wyników i możliwie szybkie oddalenie się od strefy zagrożonej spadkiem. W Wilkowicach zdają sobie sprawę, że nie można pozwolić sobie na spokojne podejście do obecnej pozycji w tabeli. Wiele zależy również od sytuacji w wyższych ligach i ostatecznej liczby drużyn zagrożonych spadkiem.

– Musimy jak najszybciej w rundzie wiosennej zapewnić sobie spokój, aby do końca sezonu nie być uwikłanymi w walkę o utrzymanie. Nie możemy podejść minimalistycznie do miejsca w tabeli, bo nie wiadomo, jak potoczy się sytuacja w wyższych ligach i ile finalnie drużyn będzie spadać u nas – kończy szkoleniowiec.

Zimowy okres przygotowawczy będzie więc dla GLKS-u bardzo ważny. Drużyna musi wykorzystać go na poprawę swojej gry i znalezienie rozwiązań, które pozwolą skuteczniej rywalizować z ligowymi przeciwnikami. Konkretnego celu punktowego czy miejsca na koniec sezonu w Wilkowicach na razie nie deklarują. 

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]