Inne dyscypliny

Szalona końcówka i dwa ciosy Valadaresa

today02.05.2026 12:14

Tło
share close

Rekord Bielsko-Biała przegrał u siebie z Constract Lubawa 3:4 w pierwszym meczu finałowego dwumeczu Pucharu Polski. Spotkanie przy Startowej trzymało w napięciu do ostatnich sekund, a o końcowym wyniku przesądziła szalona końcówka.

Wysokie tempo od pierwszych minut

Od początku było widać, że oba zespoły postawią na intensywność i fizyczną grę. Już w pierwszych akcjach goście poważnie zagrozili bramce Rekordu – świetnie spisywał się Michał Kałuża, a raz sytuację ratował jeszcze Paweł Budniak, wybijając piłkę sprzed linii.

Pierwszy gol padł po stałym fragmencie gry – po dograniu Pedrinho do siatki trafił Pedro Pereira. Rekord odpowiedział bardzo szybko. Po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu bramkowym piłka – po niefortunnym ustawieniu Kacpra Sendlewskiego – wpadła do bramki gości.

Wymiana ciosów przed przerwą

Końcówka pierwszej połowy była bardzo dynamiczna. Po efektownej akcji Franco Spellanzona piętą prowadzenie dla Bielszczan zdobył Miguel Kenji. Radość nie trwała długo – niemal natychmiast wyrównał Pedrinho i do przerwy było 2:2.

Niewykorzystana przewaga

Po zmianie stron mecz stał się bardziej szarpany. Więcej było walki niż płynnej gry, a oba zespoły unikały ryzyka.

Kluczowy moment mógł nadejść w 34. minucie, gdy czerwoną kartkę zobaczył David Mataja. Rekord miał przewagę jednego zawodnika przez dwie minuty, ale nie potrafił jej wykorzystać. Najbliżej gola byli Guilherme Kadu i Edgar Varela.

Szalona końcówka rozstrzygnęła mecz

Najwięcej emocji przyniosły ostatnie minuty. Najpierw Savio Valadares dał prowadzenie gościom. Chwilę później Rekord odpowiedział – po składnej akcji z udziałem Miguela Kenji do siatki trafił Guilherme Kadu.

Gdy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, goście zadali decydujący cios. Kilkanaście sekund po wyrównaniu ponownie Savio Valadares wykorzystał błąd w defensywie i ustalił wynik na 3:4.

Rewanż w niedzielę

Mimo porażki sytuacja pozostaje otwarta. Rekord Bielsko-Biała traci tylko jedną bramkę i wciąż ma realne szanse na odwrócenie losów rywalizacji.

Rewanż odbędzie się w niedzielę o godzinie 18:00 w Lubawie.

Rekord Bielsko-Biała – Constract Lubawa 3:4 (2:2)

0:1 Pereira (3. min.)

1:1 Sendlewski (5. min., samobójczy)

2:1 Kenji (16. min.)

2:2 Pedrinho (17. min.)

2:3 Valadares (37. min.)

3:3 Kadu (39. min.)

3:4 Valadares (39. min.)

Rekord: Kałuża – Gustavo Henrique, Zastawnik, Budniak, Pawlus, Doša, Spellanzon, Varela, Kadu, Marek, Kenji, Krzempek, Haraburda, Florek

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]