Inne dyscypliny

Porażka, która nie boli aż tak bardzo? Przyszłość bielskiej koszykówki w dobrych rękach

today20.04.2026 10:46

Tło
share close

Sensacji nie było, ale wstydu z pewnością też nie. Zawodnicy Basket Hills Bielsko-Biała pożegnali się z tegoroczną fazą play-off, ulegając RJ House Legion Legionowo 80:95. Drużyna z Bielska-Białej postawiła dominatorowi ligi twarde warunki, wygrywając nawet drugą i czwartą kwartę. O ostatecznym wyniku zadecydowała jednak w dużej mierze trzecia kwarta spotkania.

Bolesna druga połowa

Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 23:28, ale Bielszczanie ani myśleli składać broni. Szybko rzucili się do odrabiania strat, a zwycięstwo 15:13 w drugiej odsłonie wyraźnie dodało im skrzydeł, udowadniając, że faworyta z Legionowa da się dzisiaj ugryźć.

Wszystko zmieniło się w trzeciej odsłonie spotkania, po której strata urosła do 16 punktów. Dla wielu drużyn byłby to gwóźdź do trumny… moment, w którym opuszcza się ręce i czeka już tylko do końca meczu. Ambicja zawodników Grzegorza Błotko jednak na to nie pozwoliła.

Niestety, w ostatecznym rozrachunku to nie wystarczyło. Mimo wygrania ostatniej kwarty 24:23, nie udało się odrobić strat, a mecz finalnie zakończył się wynikiem 80:95 dla faworyta rozgrywek RJ House Legion Legionowo.

Przed ostatnim spotkaniem, zapytany o cel na sezon jeden z zawodników zespołu – Robert Kozaczka powiedział:

– Chcieliśmy zająć jak najwyższe miejsce w tabeli naszej grupy C, przejść tę pierwszą rundę i żeby ta druga runda była takim minimum. Ale wiadomo, jak to w sporcie – apetyt rośnie w miarę jedzenia. Chcielibyśmy bardzo, natomiast awans w tym roku na pewno nie jest naszym celem. Jesteśmy w trakcie przebudowy drużyny i jej odmładzania. Wprowadziliśmy w tym roku do zespołu wielu swoich wychowanków, więc to po prostu etap przebudowy.

Więcej na ten temat:

Pod Szyndzielnią rośnie solidne zaplecze

Słowa o odmładzaniu ekipy i stawianiu na własnych wychowanków to nie są puste deklaracje. Najlepszym dowodem na to, że pod Szyndzielnią rośnie solidne zaplecze, jest spektakularny sukces klubowej akademii. Zawodnicy U12 pokazali, że budowa przyszłości klubu oparta jest na solidnych fundamentach. Zespół zdominował tegoroczne rozgrywki i w pięknym stylu sięgnął po tytuł Mistrza Śląska 2026.

W zmaganiach wystartowało 26 drużyn, a młodzi Bielszczanie zarówno przez fazę początkową, jak i finałową przeszli jak burza. Zespół nie miał sobie równych i zakończył całe rozgrywki z bilansem szesnastu zwycięstw i ani jednej porażki. Puchary wręczali: były reprezentant Polski, Mariusz Bacik, oraz Naczelnik Wydziału Sportu i Edukacji, Jacek Broda.

Patrząc na ambitną postawę pierwszej drużyny oraz dominujące sukcesy młodzików, kibice Basket Hills mogą być spokojni o najbliższe lata. Kto wie, czy ci niepokonani Mistrzowie Śląska za kilka sezonów nie będą stanowić o sile seniorskiej drużyny i nie powalczą o najwyższe cele europejskiej koszykówki.

 

Konrad Hoffmann

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]