Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
W ostatnim czasie media obiegły niepokojące informacje na temat pieniędzy obiecanych polskim olimpijczykom. Część nagród miała zostać im wypłacona przez firmę Zondacrypto. Sportowcy wciąż jednak nie otrzymali swoich pieniędzy, a w opinii publicznej pojawiły się niepokojące sygnały o rzekomej niewypłacalności sponsora. Do sprawy w rozmowie z WP SportoweFakty odniósł się Paweł Wąsek, który także czeka na obiecaną nagrodę.
Polskim olimpijczykom, którzy na tegorocznych igrzyskach osiągali sukcesy, obiecano nagrody finansowe. Część środków miała zostać przekazana w tokenach. Termin wypłaty środków zbliża się nieubłaganie, a sportowcy wciąż czekają. W sumie Zondacrypto zobowiązała się do wypłacenia zawodnikom 1,23 mln złotych. Wśród wyróżnionych znaleźli się: Kacper Tomasiak, Władimir Semirunnij, Paweł Wąsek, Damian Żurek, Kaja Ziomek-Nogal oraz trenerzy Roland Cieślak i Maciej Maciusiak.
Niedawno odbyła się specjalna konferncja prasowa, na której Radosław Piesiewczicz – prezes PKOl uspokajał opinie publiczną i zapewniał, że sytuacja zostanie wyjaśniona. Do całej sprawy w rozmowie z portalem WP SportoweFakty odniósł się także Paweł Wąsek. Skoczek z Ustronia na tegorocznych igrzyskach sięgnął po srebrny medal w konkursie duetów wraz z Kacprem Tomasiakiem…
– Nikt z Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie kontaktował się ze mną, a ja nie śledzę na bieżąco sytuacji. Już wcześniej dostałem informację z Zondacrypto, że wszystkie pieniądze trafią na moje konto do końca kwietnia i na razie wierzę w to, że sponsor wywiąże się z obietnicy. Jeśli za tydzień pieniędzy wciąż nie będzie na koncie, to będę działał w tej sprawie. Jeśli nie otrzymam pieniędzy w zapowiedzianym terminie, to na pewno zadzwonię do prezesa Piesiewicza i będę oczekiwał dokładniejszych informacji, co zamierza z tym zrobić – wytłumaczył Wąsek.
Jednoznacznie 26-letni skoczek zapowiedział, że nie zamierza zostawić tej sprawy i jeśli obiecane pieniądze nie trafią na jego konto, będzie próbował interweniować w tej sprawie…
– Na pewno nie odpuszczę tych pieniędzy. Wielu z nas dostało taką obietnicę, wielokrotnie powtarzano ją publicznie, więc nie biorę pod uwagę, by teraz odpuścić. Robię teraz generalny remont domu i te pieniądze są mi niezbędne. Na razie jednak nie podejmuję nerwowych kroków. Patrzyłem nawet dzisiaj na aplikację i wciąż jest napis, że środki są w transferze. Chwilę mogę jeszcze poczekać, ale potem na pewno będę interweniował – zapowiedział skoczek.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO