Inne dyscypliny

Okazje były, goli zabrakło. Punktów również

today27.04.2026 07:42

Tło
share close

Rekord Bielsko-Biała zakończył zasadniczą część sezonu porażką. W wyjazdowym spotkaniu bielszczanie przegrali z BSF ABJ Powiat Bochnia 0:3 (0:3), mimo że stworzyli sobie wiele sytuacji bramkowych.

Ofensywa bez efektu, skuteczność po stronie gospodarzy

Od pierwszych minut mecz miał szybkie tempo i ofensywny charakter. Rekordziści ruszyli do ataku, a aktywny Grzegorz Haraburda napędzał akcje gości. Już w szóstej minucie blisko otwarcia wyniku był Guilherme Kadu, ale jego strzał zatrzymał się na słupku.

Choć to Bielszczanie częściej zagrażali bramce rywali, skuteczniejsi okazali się gospodarze. Wynik otworzył Sebastian Leszczak po uderzeniu z dystansu, a kolejne trafienia dołożyli Minor Cabalceta i Mikhael Almeida. Do przerwy BSF prowadziło już 3:0.

Dominacja w statystykach, brak przełamania

Statystyki pierwszej połowy mogły zaskakiwać – Rekord oddał aż 32 strzały, w tym 19 celnych, przy 18 próbach rywali. Mimo to wynik był jednoznaczny.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ większej zmianie. Bielszczanie nadal atakowali, ale nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną defensywę gospodarzy. Najbliżej gola był Miguel Kenji, jednak jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce.

Trener próbował jeszcze odmienić losy meczu, decydując się na grę z lotnym bramkarzem, ale i ten manewr nie przyniósł efektu.

Teraz czas na Puchar Polski

Mimo nieudanego zakończenia rundy zasadniczej Rekord nie ma czasu na rozpamiętywanie porażki. Już w piątek Bielszczanie rozpoczną walkę w finale Pucharu Polski. Ich rywalem będzie Constract Lubawa, a pierwszy mecz odbędzie się w hali przy Startowej.

BSF ABJ Powiat Bochnia – Rekord Bielsko-Biała 3:0 (3:0) 

1:0 Leszczak (9. min.)

2:0 Cabalceta (14. min.)

3:0 Almeida (18. min.)

Rekord: Florek – Doša, Kadu, Zastawnik, Haraburda, Varela, Spellanzon, Krzempek, Marek, Pawlus, Budniak, Kenji, Wykręt, Kałuża

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]