Piłka nożna

„Jesteśmy drużyną, która lubi wyzwania”. Sokół Słotwina nie boi się mocnych rywali

today18.09.2026 18:08

Tło
share close

Sokół Słotwina na początku lata był już jedną nogą w żywieckiej A-Klasie. Sytuacja zmieniła się dzięki zawirowaniom na wyższych szczeblach rozgrywkowych. Inauguracyjne spotkania sezonu 2026/2027 pokazały jednak, że drużyna Przemysława Jurasza jest we właściwym miejscu.

Czy Sokół wykorzysta szansę od losu?

Gdy spojrzymy na ligową tabelę, nietrudno zauważyć, iż Sokół wykorzystuje szansę, którą otrzymał latem. Wycofanie się z V-ligowego Drzewiarza Jasienica z rozgrywek uruchomiło swoiste domino, którego klocki dotarły aż na Żywiecczyznę, sprawiając, że spadku uniknęły zespoły Grapy Trzebinia (z A-Klasy do B-Klasy) oraz właśnie Sokoła Słotwina(z „okręgówki” do A-Klasy).

– O tym, czy ta szansa została wykorzystana, dowiemy się na koniec sezonu. Na pewno jednak widać różnicę między meczami, które graliśmy w zeszłym sezonie, będąc „na musiku”, a tymi, które rozgrywamy teraz – bez takiej presji i poczucia, że musimy za wszelką cenę osiągnąć konkretny wynik. To powoduje, że na boisku czujemy się lepiej i swobodniej. – słyszymy od Przemysława Jurasza.

Udany początek sezonu

Zespół, który kilka miesięcy temu powoli oswajał się z wizją gry w A-Klasie, rozpoczął nową kampanię na poziomie żywiecko-skoczowskiej Klasy Okręgowej od czterech zwycięstw. Podopieczni Przemysława Jurasza w pokonanym polu zostawili Orła Łękawica, Strażaka Dębowiec, WSS Wisła, a także Maksymiliana Cisiec.

Później nadeszły jednak dwie porażki. W ostatnich dwóch kolejkach ekipa ze Słotwiny musiała uznać wyższość Podhalanki Milówka oraz podrażnionego kiepskim początkiem rozgrywek, LKS-u Pogórze… i tu warto przypomnieć sytuację sprzed roku. Wówczas Sokół także wystartował bardzo dobrze. Sezon 2025/2026 rozpoczął się bowiem od trzech zwycięstw, Problemy nadeszły dopiero później.

Na pewno mamy w głowie początek poprzedniego sezonu, kiedy również dobrze wystartowaliśmy – odnieśliśmy trzy zwycięstwa z rzędu i mieliśmy na koncie dziewięć punktów. Później jednak przyszła seria porażek, dlatego teraz z dużą pokorą podchodzimy do obecnej sytuacji. Wiemy, że dobry start to dopiero początek i najważniejsze będzie to, jak zaprezentujemy się w kolejnych meczach. – zauważa szkoleniowiec.

Na horyzoncie wymagające spotkania

Kolejne spotkania także zapowiadają się niezwykle wymagająco. W najbliższą sobotę Sokoła czeka wyjazdowe spotkanie z Victorią Hażlach, a tydzień później ich dyspozycję przetestują Bory Pietrzykowice.

– Jedziemy do Hażlacha. To bardzo dobry zespół i czeka nas ciekawy mecz. Mają też doświadczonego trenera na ławce, który dobrze poukładał ten zespół. Później czeka nas mecz z Borami – pretendentem do awansu, który otwarcie mówi o swoich ambicjach. Zdajemy sobie też sprawę, że następnie czeka nas jeszcze wyjazd do Strumienia, a to kolejny trudny rywal. Ale my jesteśmy drużyną, która lubi wyzwania. Lubimy rywalizować z zespołami, które na papierze są od nas mocniejsze, i właśnie takie mecze dodatkowo nas mobilizują – zaznacza Jurasz.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]