Bielska piłka

KS Bestwinka idzie jak burza! Na co stać drużynę w tym sezonie?

today17.09.2026 13:08

Tło
share close

Początek sezonu w wykonaniu zespołu z Bestwinki napawa sporym optymizmem. Dobre wyniki na starcie rozgrywek sprawiły, że drużyna znalazła się w czołówce tabeli. W klubie nikt nie zamierza jednak popadać w huraoptymizm. Jak podkreśla Marcin Sztorc, szkoleniowiec zespołu, liga jest bardzo wyrównana, a układ tabeli może szybko się zmienić.

Udany początek, ale nie popadają w huraoptymizm

KS Bestwina ma za sobą bardzo udane tygodnie. Zespół po sześciu spotkaniach ligowych plasuje się za plecami liderującej Iskry Pszczyna. Szkoleniowiec nie ukrywa, że taki start z pewnością może cieszyć, zwłaszcza że drużyna potrafiła pokonywać swoich rywali w sposób przekonujący.

Na pewno jesteśmy zadowoleni z tych osiągniętych wyników. Oprócz tego, że wygrywamy mecze, to są to zwycięstwa osiągane w niezłym stylu i na pewno nie są dziełem przypadku. – mówi nam Marcin Sztorc.

Mimo udanego początku w klubie ze spokojem spoglądają w przyszłość – nie ma huraoptymizmu. Szkoleniowiec zaznacza, że tegoroczna stawka jest bardzo wyrównana, a obraz ligowej tabeli może się bardzo szybko zmienić.

Nie popadamy w jakąś wielką radość, bo wiemy, że ta liga jest bardzo wyrównana. Jeśli wpadnie się w dołek i przegra dwa czy trzy mecze, wszystko mocno się przemiesza w tabeli – zaznacza

„Celem cały jest utrzymanie w tej lidze”

Dobre wyniki nie zmieniły również celów, jakie przed sezonem postawiono przed zespołem. Najważniejszym zadaniem wciąż pozostaje zapewnienie sobie miejsca w rozgrywkach na kolejny rok. Marcin Sztorc zaznacz także, że wraz z drużyną chcieliby poprawić rezultat osiągnięty w ubiegłym roku – wówczas była to 8. lokata.

Na pewno nadrzędnym celem cały jest utrzymanie w tej lidze. Jeśli chodzi o coś więcej, powiedzieliśmy sobie, że chcemy poprawić miejsce z zeszłego sezonu i być w tabeli wyżej. O to będziemy walczyć – dodaje.

„Zastanawialiśmy się, czy nie przespaliśmy okienka transferowego”

Na ten moment zespół z Bestwinki jest najwyżej sklasyfikowanym przedstawicielem Podokręgu Bielsko-Biała w tabeli tysko-bielskiej „okręgówki”. Szkoleniowiec pytany o to, co wpływa na taką sytuację, mówił, iż ciężko mu oceniać sytuację innych drużyn. Wskazał jednak, że na ich tle Bestwinkę wyróżnia na pewno stabilność kadry.

– Jeśli miałbym powiedzieć, co nas wyróżnia spośród tych bielskich drużyn, to jest to stabilność kadry. Przed sezonem, gdy pojawiały się informacje o wzmocnieniach praktycznie w każdej drużynie, był taki moment, w którym zastanawialiśmy się, czy nie przespaliśmy okienka transferowego. Nie dokonaliśmy w zasadzie żadnego wzmocnienia. Być może to właśnie duża liczba zmian w innych drużynach sprawia, że potrzebują one czasu, żeby wszystko zaczęło funkcjonować tak, jak trenerzy sobie zakładają – diagnozuje szkoleniowiec.

Ważną weryfikacją faktycznej siły zespołu mogą być nadchodzące tygodnie. W najbliższy weekend piłkarzy z Bestwinki czeka rywalizacja z dobrze dysponowaną na tym etapie sezonu Fortuną Wyry. W ósmej kolejce przyjdzie im się natomiast zmierzyć z niepokonaną dotąd Iskrą Pszczyna.

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]