Inne dyscypliny

Jest szansa na „dziką kartę”. Czy Maja Chwalińska zagra na Wimbledonie?

today08.06.2026 09:07

Tło
share close

Maja Chwalińska w ostatnich tygodniach została ogromną sensacją paryskiego French Open. Zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała dotarła aż do finału. Mimo to jej nazwisko nie znalazło się na liście drabinki głównej nadchodzącego Wimbledonu. Jest jednak szansa, aby otrzymać „dziką kartę”.

Maja Chwalińska może nie zagrać na Wimbledonie

Maja Chwalińska jeszcze przed startem Rolanda Garrosa zajmowała 114. miejsce w rankingu WTA. Na jej nieszczęście, to właśnie wtedy stworzono listę zawodniczek zakwalifikowanych na Wimbledon. Po swoim rewelacyjnym występie w Paryżu, Polka znacząco awansowała w tej klasyfikacji. Teraz plasuje się już na 21. lokacie.

Fantastyczne występy w ostatnich tygodniach spowodowały, że zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała momentalnie stała się jednym z najgłośniejszych nazwisk światowego tenisa. To sprawiło, że Polski Związek Tenisa złożył oficjalny wniosek do organizatorów, o przyznanie jej „dzikiej karty” na nadchodzący turniej.

Jest szansa na „dziką kartę”

Wimbledon to najstarszy turniej tenisowy na świecie, jego historia sięga 1877 roku.  Jest rozgrywany w Londynie i wchodzi w skład tzw. turniejów wielkoszlemowych. Tegoroczny start zmagań zaplanowano na 29 czerwca, a rywalizacja potrwa do 12 lipca. Organizator ma prawo do przyznania ośmiu „dzikich kart”. Wielu ekspertów zwraca jednak uwagę, iż są one bardzo często przyznawane zawodnikom gospodarzy, lub reprezentantom nieco bardziej „medialnych” krajów.

Mimo wszystko ostatnie wydarzenia sprawiają, że Maja Chwalińska jest jedną z najpoważniejszych kandydatek do otrzymania tego wyróżnienia. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie All England Club, ma ona zapaść w następnym tygodniu.

Czytaj także:

 

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]