Piłka nożna

Maciej Mrowiec: Wiem, nad którym elementem musimy mocno popracować

today11.09.2026 08:30

Tło
share close

W tym tygodniu w LKS Smrek Ślemień doszło do zmiany na stanowisku trenera. Jakuba Nosala w roli pierwszego szkoleniowca zastąpił Maciej Mrowiec. Z nowym trenerem Smreku porozmawialiśmy o jego wrażeniach po powrocie w nasze rejony, pierwszych spostrzeżeniach dotyczących zespołu, celach, jakie po jego dołączeniu do drużyny postawił przed nim zarząd, a także o jego własnych ambicjach.

Zmiana na ławce trenerskiej

Smrek Ślemień startu bieżącego sezonu na pewno nie zaliczy do udanych. W lidze po pięciu rozegranych spotkaniach ma na koncie tylko jedno zwycięstwo i trzy porażki. Po ostatnim remisie z LKS-em Orzeł Łękawica dobiegła końca współpraca z Jakubem Nosalem, a w jego miejsce klub zdecydował się zatrudnić Macieja Mrowca.

Nowego trenera Smreku zapytaliśmy, na ile zdążył już poznać swój zespół. Mrowiec podkreśla, że do tej pory odbył tylko jeden trening z drużyną i nadal potrzebuje trochę czasu, aby lepiej poznać możliwości swoich podopiecznych:

– Jesteśmy dopiero po pierwszej jednostce treningowej, dlatego na ten moment jeszcze niewiele wiem o zespole. Na pewno nie jest łatwo przejąć drużynę w trakcie sezonu, po kilku rozegranych kolejkach. Potrzebuję trochę czasu, żeby lepiej poznać zawodników i ich możliwości. – ocenia

Powrót na „stare śmieci”

Dla Macieja Mrowca praca w zespole ze Ślemienia jest okazją do powrotu na tereny, na których już wcześniej pracował. W przeszłości odpowiadał bowiem za wyniki m.in. Koszarawy Żywiec, Górala Żywiec czy GKS-u Radziechowy-Wieprz. Nowego szkoleniowca Smreku poprosiliśmy o opinię na temat tego, czego spodziewa się po powrocie w nasze rejony.

– Na pewno jest to dla mnie duża niewiadoma. Ostatnio pracowałem w Rzeszowie, Andrychowie i Suchej Beskidzkiej, a więc w innych podokręgach. Przed moim pierwszym meczem nie mieliśmy okazji rozegrać sparingu, dlatego będę musiał na nowo poznać miejscowe realia i jak najlepiej przygotować zespół do rywalizacji. – przyznaje

„Próbujemy różnych rozwiązań”

Następnie 49-latek opisał dokładnie, jak wyglądały jego pierwsze godziny pracy w nowym zespole. Jak wspomina, stara się dużo rozmawiać z zawodnikami i wspólnie z nimi znaleźć najlepsze rozwiązania dla drużyny. Ważnym elementem do poprawy ma być gra formacji obronnej, która w ostatnich meczach nie prezentowała się najlepiej:

– Na tę chwilę przede wszystkim przyglądam się drużynie i staram się znaleźć elementy, które wymagają poprawy. Jestem już po rozmowach zarówno w klubie, jak i z zawodnikami. Wspólnie próbujemy różnych rozwiązań i szukamy tego, co będzie dla nas najlepsze. Na pewno mamy na koncie zbyt mało punktów, straciliśmy sporo bramek, a gra w defensywie jest jednym z naszych największych mankamentów. To właśnie nad tym elementem będziemy musieli mocno popracować. – podkreśla Maciej Mrowiec

Cel: z każdym meczem krok do przodu

Na koniec nowego trenera Smreku Ślemień zapytaliśmy, czy przed dołączeniem do klubu zarząd postawił przed nim precyzyjne cele. Nasz rozmówca przyznaje, że ani on sam, ani klub nie wyznaczają konkretnego miejsca w tabeli. Podkreśla natomiast, że najważniejsze jest zdobywanie jak największej liczby punktów oraz to, aby z każdym kolejnym spotkaniem drużyna prezentowała się coraz lepiej:

– Moim celem jest przede wszystkim koncentracja na każdym kolejnym meczu i walka o trzy punkty w każdym spotkaniu. Przy moim dołączeniu do klubu nie postawiono przede mną konkretnego celu dotyczącego miejsca, które mamy zająć w tabeli. Chcemy jednak grać jak najlepiej, zdobywać punkty i przede wszystkim z każdym meczem się rozwijać. Wierzę, że dzięki ciężkiej pracy będziemy w stanie zrobić krok do przodu. – wyznaje

Autor: Dawid Sztwiorok
[email protected]