Inne dyscypliny

Kacper Tomasiak przed nowym sezonem. Te słowa mogą zaskoczyć kibiców

today08.09.2026 08:00

Tło
share close

Kacper Tomasiak ma już za sobą wakacyjną przerwę i rozpoczął kolejną część przygotowań do sezonu zimowego 2026/27. Trzykrotny medalista olimpijski w rozmowie z portalem Skijumping.pl opowiedział o powrocie do treningów, swoich aktualnych odczuciach na skoczni, a także o młodszych braciach, którzy również próbują swoich sił w skokach narciarskich.

Dwa tygodnie na regenerację

Po sierpniowych startach w Letnim Grand Prix reprezentanci Polski otrzymali chwilę na odpoczynek. W przypadku Kacpra Tomasiaka przerwa trwała około dwóch tygodni. Jak przyznał zawodnik, w jej trakcie znalazł się również czas na tygodniowy wyjazd za granicę.

Mieliśmy około dwóch tygodni większego odpoczynku od treningów. W drugim tygodniu zaczęliśmy już wykonywać drobne treningi na siłowni, ale przez większość tego czasu rzeczywiście odpoczywaliśmy – powiedział Kacper Tomasiak w rozmowie ze Skijumping.pl.

Skoczek podkreślił, że krótki urlop nie wpłynął negatywnie na jego dyspozycję. Kadrowicze mają już za sobą pierwsze zgrupowanie po przerwie, a sam Tomasiak zapewnia, że zarówno pod względem skokowym, jak i przygotowania siłowego wszystko przebiega zgodnie z planem.

Na prognozy dotyczące zimy jeszcze za wcześnie

Ostatnie miesiące mogą napawać optymizmem. W lipcu Tomasiak wygrał Memoriał Olimpijczyków w Szczyrku, natomiast podczas sierpniowych zawodów Letniego Grand Prix w Wiśle dwukrotnie plasował się w czołowej dziesiątce.

Sam zawodnik nie zamierza jednak na tej podstawie wyciągać daleko idących wniosków przed zimą.

W kontekście zimy najważniejsze będą jednak najbliższe miesiące. Dopiero wtedy rozstrzygnie się, czy trafimy z formą na początek sezonu, czy przyjdzie ona trochę później – zaznaczył.

Tomasiak ocenia, że dotychczasowa część przygotowań została wykonana prawidłowo. Jednocześnie przestrzega przed budowaniem oczekiwań na kilka miesięcy przed rozpoczęciem rywalizacji.

Na tę chwilę baza, którą trzeba zbudować w okresie przygotowawczym, została moim zdaniem wykonana dobrze. Do tej pory wszystko jest w porządku, ale jeśli chodzi o wyniki zimą, jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, żeby coś przewidywać – powiedział.

Tomasiak wspiera młodszych braci

W rozmowie pojawił się również bardziej rodzinny wątek. Tomasiak uczestniczył w tegorocznym Blachotrapez Pucharze Tatr, tym razem nie jako zawodnik, ale jako kibic i pomocnik swoich młodszych braci.

Szczególnej pomocy potrzebował Filip, urodzony w 2017 roku, który dopiero rozpoczyna przygodę ze skokami. Starszy brat pomagał mu m.in. przy przygotowaniu sprzętu.

On dopiero zaczyna skakać, więc na samym początku jest trochę więcej rzeczy, przy których trzeba mu pomóc. Myślę, że bardzo przydaje się obecność rodziców albo rodzeństwa podczas zawodów – mówił Tomasiak.

W skoki zaangażowany jest również drugi z braci, Konrad Tomasiak z rocznika 2009. Jego sportowa kariera zaczyna nabierać tempa, a Kacper liczy, że młodszy brat będzie systematycznie robił kolejne kroki.

Od dziecięcych zawodów do największych sukcesów

Puchar Tatr był dla Kacpra Tomasiaka również okazją do wspomnień. Sam startował w pierwszej edycji imprezy w 2018 roku. Jak wspomina, w tamtym okresie skoki były przede wszystkim zabawą, choć już wtedy młodzi zawodnicy słuchali wskazówek trenerów i chcieli rywalizować ze swoimi rówieśnikami.

Dziś sytuacja jest zupełnie inna. Tomasiak przygotowuje się już do kolejnej zimy na najwyższym poziomie, ale jego podejście pozostaje spokojne. Najbliższe tygodnie mają być przede wszystkim czasem dalszej pracy nad formą przed rozpoczęciem sezonu.

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]