Bielsko-Biała

Ponad 100 tysięcy dotacji z ministerstwa. Gdzie się podziały te pieniądze?

today07.09.2026 08:59 2

Tło
share close

108 tysięcy złotych publicznej dotacji na organizację Bielskiej Ligi Szóstek w 2025 roku. A gdzie się podziały efekty? W dokumentach są tysiące złotych m.in na wodę dla zawodników, zabezpieczenie medyczne, nagrody i obsługę informatyczną. Kiedy jednak zapytaliśmy uczestników rozgrywek, jak wyglądało to w praktyce, usłyszeliśmy historie, które trudno pogodzić z przedstawionym rozliczeniem. O wyjaśnienia poprosiliśmy organizatora. Na konkretne pytania nie odpowiedział.

Czym jest Bielska Federacja Sportów Amatorskich?

Bielska Liga Szóstek od lat jest jednym z nieodłącznych elementów amatorskich zmagań piłkarskich na bielskim Orliku. Rozgrywki odbywają się cyklicznie, a w poszczególnych sezonach przyciągają kilkanaście zespołów rywalizujących w różnych ligach. Zanim powstała Bielska Federacja Sportów Amatorskich, podobne rozgrywki organizowane były m.in. pod egidą „Playareny”.

Od kilku lat za ich prowadzenie odpowiada właśnie Bielska Federacja Sportów Amatorskich – stowarzyszenie, którego głównym celem jest organizacja i prowadzenie amatorskiej ligi piłkarskiej. Mecze rozgrywane są na Orliku przy Parku Słowackiego w Bielsku-Białej, a dla wielu zawodników jest to stały punkt sportowego tygodnia.

Do 2025 roku udział w tych rozgrywkach opierał się przede wszystkim na opłatach wnoszonych przez uczestniczące zespoły. W 2025 roku federacja wystąpiła jednak o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

108 tysięcy złotych w ramach Programu Lig Amatorskich 2025 miało pozwolić podnieść poziom organizacyjny rozgrywek i zapewnić zawodnikom świadczenia, których wcześniej nie dało się sfinansować wyłącznie z opłat wpisowych.  Po zakończeniu projektu federacja przedstawiła ministerstwu sprawozdanie, a resort zaakceptował rozliczenie dotacji. To właśnie ten dokument, zestawiony z tym, co mówią zawodnicy uczestniczący w rozgrywkach, postanowiliśmy dokładnie sprawdzić.

Sygnał od kapitana

Początkiem lipca zgłosił się do nas jeden z kapitanów drużyn występujących w Bielskiej Lidze Szóstek. Powodem były nagrody, które jego zespół otrzymał za poprzedni sezon. Kapitan był rozczarowany ich jakością, ale jeszcze większe zdziwienie wzbudził w nim brak zakończenia rozgrywek. Jak relacjonował, organizator tłumaczył to brakiem środków na odpowiednie przygotowanie takiego wydarzenia oraz tym, że pozostałe drużyny nie są zainteresowane udziałem w uroczystym zakończeniu sezonu. Kapitan postanowił więc sprawdzić, jak właściwie finansowana jest Bielska Liga Szóstek.

Informacja, do której dotarł, miała go – jak sam twierdził – niemal zwalić z nóg. Okazało się, że w 2025 roku liga otrzymała 108 tysięcy złotych publicznej dotacji w ramach Programu Lig Amatorskich. Co istotne, ani on, ani – jak później się okazało – większość zawodników, z którymi rozmawialiśmy, nie miała świadomości, że rozgrywki zostały dofinansowane z pieniędzy publicznych.

Kapitan najpierw próbował na własną rękę uzyskać od organizatora informacje dotyczące przeznaczenia tych środków. Jak relacjonował, jego pytania były jednak zbywane, a zarząd Bielskiej Federacji Sportów Amatorskich nie przedstawił mu szczegółowych informacji na temat rozdysponowania dotacji. Wtedy postanowił zgłosić się do nas z prośbą o dokładne sprawdzenie sprawy i kontakt z organizatorem.

Resort przesyła dokumenty

W pierwszej kolejności skontaktowaliśmy się telefonicznie z organizatorem rozgrywek. Poprosiliśmy o przedstawienie rozliczenia otrzymanej dotacji oraz szczegółowych informacji dotyczących sposobu wykorzystania środków.

Organizator odmówił ich udostępnienia. Usłyszeliśmy natomiast, że rozliczenie zostało przeprowadzone prawidłowo, a Ministerstwo Sportu i Turystyki miało przeprowadzić kontrolę, która nie wykazała żadnych uchybień. Wobec braku chęci przedstawienia nam dokumentów postanowiliśmy zwrócić się bezpośrednio do resortu – w trybie dostępu do informacji publicznej poprosiliśmy o dokumentację dotyczącą przyznanej dotacji i jej rozliczenia.

Odpowiedź z Ministerstwa Sportu i Turystyki o udostępnieniu nam dokumentów

Dokumenty otrzymaliśmy. Ich analiza pozwoliła nam ustalić, na co zgodnie z przedstawionym ministerstwu rozliczeniem przeznaczono 108 tysięcy złotych. To właśnie zawarte w nich kwoty i pozycje wydatków stały się punktem wyjścia do dalszego etapu naszego materiału. Zaczęliśmy sprawdzać, czy to, co znalazło się w dokumentach, odpowiadało temu, czego faktycznie doświadczali uczestnicy rozgrywek. Dlatego kolejnym krokiem były rozmowy z zawodnikami występującymi w Bielskiej Lidze Szóstek oraz Bielskiej Lidze Amatorskiej – rozgrywkach prowadzonych przez Bielską Federację Sportów Amatorskich.

Co wynika z dokumentów?

Dokumenty, które otrzymaliśmy z Ministerstwa Sportu i Turystyki, pokazują konkretne kwoty przypisane do poszczególnych elementów realizacji zadania.

17 106 zł wykazano na trofea sportowe i dyplomy, 28 314 zł na obsługę medyczną, a 51 480 zł na obsługę informatyczną. W zestawieniu znalazły się również wydatki na wodę i napoje izotoniczne – między innymi faktury na 1137,60 zł, 1137,60 zł, 958,80 zł czy 766 zł.

Fragment Rozliczenia
Fragment rozliczenia dotacji. Wykazano m.in. 28 314 zł na obsługę medyczną oraz 51 480 zł na obsługę informatyczną

Pytania do zawodników

Żeby sprawdzić, czy wydatki wykazane w dokumentacji znajdowały odzwierciedlenie w rzeczywistości, rozmawialiśmy z 21 zawodnikami reprezentującymi 20 różnych drużyn.

Pytaliśmy ich o to, czy wiedzieli o otrzymanej przez ligę dotacji, czy podczas rozgrywek otrzymywali wodę lub napoje, a także czy widzieli na obiekcie medyka lub inne zabezpieczenie medyczne. Interesowała nas również organizacja samych rozgrywek – problemy z terminarzem, przekładanie spotkań oraz regularność transmisji. Osobno sprawdziliśmy kwestię nagród – czy kapitanowie drużyn otrzymali wyróżnienia za zajęte miejsca i jak te nagrody wyglądały. Odpowiedzi, które otrzymaliśmy, w kilku przypadkach trudno było pogodzić z tym, co wykazano w rozliczeniu.

Woda za ponad 4 tysiące złotych. Nikt jej nie widział

W dokumentacji znalazły się faktury za wodę i napoje izotoniczne. Wśród nich były zakupy na 1137,60 zł, 1137,60 zł, 958,80 zł oraz 766 zł. Łącznie tylko te cztery faktury opiewają na niemal 4 tysiące złotych. Tymczasem 21 na 21 naszych rozmówców nie potwierdziło, że podczas rozgrywek otrzymywało od organizatora wodę. Żaden z nich nie wskazał również osoby, która miałaby ją regularnie zapewniać zawodnikom.

28 tysięcy na zabezpieczenie medyczne

Jeszcze większa kwota widnieje przy zabezpieczeniu medycznym. W rozliczeniu wykazano na ten cel 28 314 zł. Tymczasem zdecydowana większość rozmawiających przez nas zawodników nie przypominała sobie, aby podczas sezonu objętego dotacją na obiekcie regularnie obecny był medyk. Jeden z respondentów potwierdził jego obecność w 2025 roku. Dwóch kolejnych wskazywało na medyka dopiero podczas ostatniej rundy w 2026 roku – już po zakończeniu okresu objętego projektem.

17 tysięcy na nagrody

Na trofea sportowe i dyplomy przeznaczono według rozliczenia 17 106 zł. Tymczasem kapitanowie dwóch drużyn przekazali nam, że ich zespoły nie otrzymały nagród, które zgodnie z klasyfikacją powinny do nich trafić. Z kolei zawodnicy z drużyn, które nagrody dostały, zwracali uwagę, że były one bardzo skromne i wątpliwej jakości. W ich ocenie trudno uznać je za współmierne do kwoty 17 106 zł wykazanej w rozliczeniu.

51 tysięcy na obsługę informatyczną

Największą pozycją wśród wskazanych przez nas wydatków była obsługa informatyczna – łącznie 51 480 zł. W dokumentacji znalazły się dwie pozycje na 47 980 zł oraz 3 500 zł.

W rozmowach z zawodnikami pojawiały się jednak również zastrzeżenia dotyczące organizacji rozgrywek. Część z nich narzekała na częste zmiany terminarza. Zdarzały się sytuacje, w których drużyny rozgrywały dwa mecze w ciągu dwóch dni, a później przez nawet dwa tygodnie nie wychodziły na boisko.

Problemy dotyczyły także transmisji spotkań. Zawodnicy zwracali uwagę na ich nieregularność i jakość. Do transmisji organizator wykorzystywał kamerę znajdującą się na słupie oświetleniowym. Według naszych rozmówców efekt bardziej przypominał zapis monitoringu niż transmisję sportową.

Transmisja LIVE meczu. Źródło: BL6 (youtube)

Co na to organizator?

Ustalenia, które poczyniliśmy podczas analizy dokumentów oraz rozmów z zawodnikami, postanowiliśmy skonfrontować z Bielską Federacją Sportów Amatorskich. Do organizatora przesłaliśmy kilkanaście konkretnych pytań dotyczących realizacji poszczególnych elementów projektu i sposobu wykorzystania otrzymanych środków.

Pytaliśmy między innymi o to, kto zapewniał obsługę medyczną podczas meczów, w jakich terminach była ona świadczona i czy organizator jest w stanie przedstawić dokumenty potwierdzające obecność zabezpieczenia medycznego na Orliku. Chcieliśmy również wiedzieć, kto otrzymywał wodę i napoje wykazane w dokumentacji, jakie nagrody zakupiono, komu zostały przekazane oraz kiedy to nastąpiło. W pytaniach odnieśliśmy się również do pozostałych rozbieżności pomiędzy dokumentacją przekazaną ministerstwu a relacjami zawodników.

Na nasze szczegółowe pytania nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Redakcja wielokrotnie próbowała skontaktować się z prezesem zarządu Bielskiej Federacji Sportów Amatorskich. Po kilkunastu próbach kontaktu otrzymaliśmy informację, że na skrzynkę mailową Radia BIELSKO zostanie przesłane stanowisko zarządu.

Oświadczenie rzeczywiście trafiło do naszej redakcji pod koniec sierpnia. Nie zawierało jednak odpowiedzi na żadne z postawionych przez nas pytań. Zarząd zapewnił w nim ogólnie o prawidłowości realizacji zadania i rozliczenia dotacji, powołując się na zaakceptowanie sprawozdania przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Nie wyjaśnił jednak, kto świadczył zabezpieczenie medyczne, komu przekazano wodę ani jak rozdysponowano wykazane w rozliczeniu środki na nagrody.

Poniżej jego treść:

Pełne oświadczenie organizatora

Ministerstwo: nie było kontroli

Odpowiedź resortu jest w tym przypadku istotna. Ministerstwo poinformowało nas, że nie przeprowadziło kontroli projektu na miejscu. Resort zaakceptował rozliczenie na podstawie dokumentów przesłanych przez organizatora. Odpowiedź resortu jest w tym przypadku istotna.

Odpowiedź z MSiT

Projekt nie był kontrolowany. Ministerstwo zaakceptowało potwierdzenie wykonania zadania na podstawie dokumentów przekazanych przez organizatora. Resort przyjął więc rozliczenie i nie zakwestionował wykorzystania dotacji.

To jeszcze nie koniec

Wobec naszych ustaleń postanowiliśmy przekazać zgromadzone relacje zawodników oraz odpowiedź organizatora do Ministerstwa Sportu i Turystyki. Zwrócimy się do resortu z pytaniem, czy w związku z przedstawionymi przez nas wątpliwościami ministerstwo planuje dodatkowe czynności sprawdzające lub kolejną kontrolę realizacji zadania.

Liczyliśmy, że odpowiedzi organizatora pozwolą wyjaśnić pojawiające się wątpliwości. Stało się jednak odwrotnie – im więcej szczegółów poznawaliśmy, tym więcej pytań się pojawiało. Organizator nie odniósł się do kluczowych kwestii, o które pytaliśmy, a brak konkretnych odpowiedzi sprawił, że zamiast wyjaśnienia sprawy mamy dziś kolejne wątpliwości.

O sprawę zapytamy również w Bielskim Ratuszu oraz BBOSiR-ze, który udostępnia obiekt na potrzeby rozgrywek. Będziemy chcieli ustalić, czy przedstawiciele miasta i zarządcy obiektu mają świadomość naszych ustaleń, w tym tego, że organizator nie odpowiedział na konkretne pytania dotyczące realizacji projektu i sposobu wydatkowania publicznych pieniędzy. Zapytamy również, czy wiedzą, dlaczego organizator nie chce przedstawić szczegółowych wyjaśnień w tej sprawie.

Chodzi przecież o 108 tysięcy złotych publicznych pieniędzy, które zgodnie z założeniami programu miały działać na rzecz uczestników rozgrywek i realizować konkretne cele. Będziemy więc sprawdzać, co na temat naszych ustaleń powiedzą kolejne instytucje.

Do Bielskiej Ligi Szóstek i sposobu wykorzystania publicznych pieniędzy na pewno jeszcze wrócimy…

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]