Bielsko-Biała

Dwa tysiące dziewczyn na mecie. Każda jest zwyciężczynią – FOTO

today06.09.2026 17:14

Tło
share close

Niedzielne popołudnie w Bielsku-Białej należało do kobiet. Około dwóch tysięcy uczestniczek stanęło na starcie II Biegu KoBBiet, by wspólnie pokonać pięciokilometrową trasę ulicami miasta. Były zawodniczki biegnące po wynik, ale przede wszystkim setki kobiet, dla których liczyło się tylko uczestnictwo, wspólna energia i cel, jaki przyświecał wydarzeniu.

Dwa tysiące dziewczyn stanęło w niedzielę na starcie Biegu KoBBiet. Dziewczyn – niezależnie od tego, ile mają lat. Bo tego dnia liczyły się przede wszystkim radość, energia, wspólnota i poczucie, że każdy przebiegnięty kilometr ma znaczenie.

Tegoroczny bieg miał bowiem szczególny wymiar. Dochód z imprezy zostanie przeznaczony na działalność Krajowego Towarzystwa Autyzmu Oddział Terenowy w Bielsku-Białej. – Biegniemy dla dzieci ze spektrum autyzmu. Każdy krok przekłada się na dobro – mówiła Ewa Klimaszewska, ambasadorka wydarzenia, przekazując uczestniczkom słowa wsparcia od prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego.

Tysiące kobiet, jeden wspólny cel

Na starcie pojawiły się kobiety w różnym wieku – nastolatki, córki biegnące z mamami, siostry, przyjaciółki, żony, matki a nawet babcie. Dla części był to sportowy sprawdzian, dla innych okazja do aktywnego spędzenia niedzieli. Łączyła je jednak świadomość, że ich obecność pomaga komuś jeszcze. Kobieca, pozytywna energia aż unosiła się w powietrzu. 

Całe miasto kibicowało dziewczynom

Zanim uczestniczki ruszyły na trasę, nie zabrakło wspólnej rozgrzewki. O dobrą atmosferę od początku dbali prowadzący wydarzenie – Monika Handzlik i Łukasz Luszczak z Radia BIELSKO. Było dużo muzyki, uśmiechów i pozytywnej energii, a chwilę później około dwóch tysięcy kobiet ruszyło na pięciokilometrową trasę.

Panie biegły, a panowie pomagali w zabezpieczeniu trasy i dbali o bezpieczeństwo uczestniczek. Z kolei przy ulicach na biegaczki czekali kibice – mężowie, ojcowie, synowie i przyjaciele. Dopingowali, machali, robili zdjęcia i dodawali sił.

Trasa prowadziła z rejonu Gemini Park ulicą Partyzantów w stronę centrum, przez ul. Zamkową, gdzie znajdował się nawrót, a następnie z powrotem do Gemini. Pierwsze zawodniczki zameldowały się na mecie po około 20 minutach. Dla większości nie liczył się jednak czas. Najważniejsze było to, że dobiegły – razem, dla siebie i dla innych.

Najszybsza była Wiktoria

Choć dla większości uczestniczek wynik nie był najważniejszy, na czele stawki trwała prawdziwa sportowa rywalizacja. Zwyciężyła Wiktoria Radzimska z czasem 17:45. Drugie miejsce zajęła Zuzanna Wołąkiewicz (18:46), a trzecia była Anna Marzoń z Krakowa (19:05). Ważne jest jednak to, że w biegu wystartowały kobiety z całej Polski:

  • cover play_arrow

    Dwa tysiące dziewczyn na mecie. Każda jest zwyciężczynią – FOTO Adam Kanik

II Bieg KoBBiet pokazał, że sport może być czymś znacznie większym niż rywalizacja. Tego dnia pięć kilometrów stało się okazją do spotkania, wspólnej zabawy, zadbania o zdrowie, ale przede wszystkim do zrobienia czegoś dobrego dla innych. I właśnie ta atmosfera – połączenie sportowych emocji z poczuciem wspólnoty i misji – była jednym z najważniejszych obrazów niedzielnego wydarzenia w Bielsku-Białej. Mówi o tym ambasadorka biegu europosłanka Mirosława Nykiel:

  • cover play_arrow

    Dwa tysiące dziewczyn na mecie. Każda jest zwyciężczynią – FOTO Adam Kanik

I dodaje Agnieszka Azzalin z Fundacji Strefa Kobiet, organizatorka wydarzenia:

  • cover play_arrow

    Dwa tysiące dziewczyn na mecie. Każda jest zwyciężczynią – FOTO Adam Kanik

 

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]