powiat oświęcimski

Jechał wężykiem, więc go zatrzymali. Nie był jednak pijany

today06.08.2026 12:50

Tło
share close

Samochód poruszał się slalomem, a jego kierowca sprawiał wrażenie nietrzeźwego. Inni uczestnicy ruchu przerwali niebezpieczną jazdę i wezwali policję. Szybko okazało się, że 64-latek nie był pijany, lecz poważnie chory.

Niebezpieczna jazda ulicą Wadowicką

Do zdarzenia doszło w środę, 5 sierpnia, tuż przed godziną 22.00 na ulicy Wadowickiej w Zatorze. Operator numeru alarmowego 112 otrzymał zgłoszenie o ujęciu kierowcy Opla, który jechał wężykiem.

Według świadków od mężczyzny wyczuwalna była woń przypominająca alkohol. Kierowca zachowywał się również agresywnie. Na miejsce skierowano policjantów oświęcimskiej drogówki.

Badanie nie wykazało alkoholu

Funkcjonariusze ustalili, że za kierownicą siedział 64-letni mieszkaniec powiatu wadowickiego. Badanie trzeźwości nie wykazało obecności alkoholu w jego organizmie.

Policjanci podejrzewali, że nietypowe zachowanie mężczyzny może mieć związek z cukrzycą, dlatego natychmiast wezwali karetkę pogotowia.

Podejrzenie udaru mózgu

Ratownicy faktycznie stwierdzili u 64-latka objawy związane z cukrzycą – oraz wskazujące na udar mózgu. Mężczyzna został niezwłocznie przewieziony do szpitala.

Policja podkreśla, że szybka reakcja innych kierowców pozwoliła nie tylko przerwać niebezpieczną jazdę, ale przede wszystkim zapewnić choremu pomoc medyczną.

W związku ze zdarzeniem funkcjonariusze wystąpią do starosty z wnioskiem o skierowanie 64-latka na ponowne badania lekarskie. Przypominają również, że objawy udaru oraz zaburzeń związanych z cukrzycą mogą przypominać stan nietrzeźwości. W takiej sytuacji należy wezwać służby, pamiętając jednocześnie o własnym bezpieczeństwie.

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]