powiat bielski

Oskórowane ogony kotów w Czechowicach-Dziedzicach. Fundacja alarmuje i apeluje o pomoc

today06.08.2026 11:14

Tło
share close

O serii niepokojących zdarzeń z udziałem wolno żyjących kotów w Czechowicach-Dziedzicach alarmuje Fundacja Mam kota na punkcie psa. Zwierzęta odnajdywane są z poważnymi obrażeniami ogonów, które – zdaniem opiekunów i fundacji – mogą wskazywać na celowe działanie człowieka.

Jak mówi w rozmowie z Radiem BIELSKO Anna Sztender z fundacji, pierwsze sygnały pojawiły się około dwóch–trzech miesięcy temu.

Znaleziono kotka z oskórowanym ogonkiem. To nie wyglądało na przypadkowe okaleczenie. W krótkim czasie mieliśmy dwa takie przypadki na Osiedlu Północ – relacjonuje.

Kilka dni temu do fundacji zgłosiła się kolejna mieszkanka. Dokarmiany przez nią wolno żyjący kot zniknął na około miesiąc, a kiedy wrócił, miał niemal całkowicie oskórowany ogon.

Był to właściwie sam szkielet z rozległą raną. To wyglądało strasznie – opisuje Anna Sztender.

  • cover play_arrow

    Oskórowane ogony kotów w Czechowicach-Dziedzicach. Fundacja alarmuje i apeluje o pomoc Izabela Janoszek

Fundacja: to może nie być przypadek

Zdaniem fundacji pojedynczy uraz mógłby być efektem nieszczęśliwego wypadku, jednak powtarzające się obrażenia o podobnym charakterze budzą coraz większy niepokój.

Może się zdarzyć, że kot gdzieś się zahaczy, ale kiedy kolejny raz widzimy cały oskórowany ogon, zaczynamy podejrzewać, że ktoś może celowo krzywdzić te zwierzęta – mówi szefowa fundacji.

Jak podkreśla, wszystkie znane przypadki dotyczą wolno żyjących kotów z rejonu ulic Michałowicza, Wyspiańskiego i Węglowej na Osiedlu Północ. 

Apel do świadków

Fundacja zapowiada zgłoszenie sprawy na policję i apeluje do mieszkańców o czujność.

Jeżeli ktoś widział coś niepokojącego lub posiada informacje, które mogą pomóc wyjaśnić sprawę, prosimy o kontakt. To wymaga głębszej interwencji – podkreśla Anna Sztender.

Na razie nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do obrażeń zwierząt. Nikt nie został przyłapany na gorącym uczynku, dlatego fundacja nie przesądza o przyczynie. Powtarzalność przypadków i charakter ran budzą jednak duży niepokój miłośników zwierząt.

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]