Wielka Wyprawa Maluchów

Wielka Wyprawa Maluchów się nie zatrzymuje. Na liczniku już ponad 1,3 miliona złotych, a pomaganie nabiera rozpędu

today11.07.2026 22:19

Tło
share close

Ponad 1,3 miliona złotych – tyle udało się już zebrać uczestnikom Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Największa motoryzacyjna akcja charytatywna w Polsce przemierza kolejne kilometry po kraju, odwiedzając miasta, organizując spotkania z mieszkańcami i prowadząc zbiórkę na rzecz dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych. Każdy dzień przynosi nowe historie, wyzwania i dowody na to, że w Maluchach rodzi się coś więcej niż tylko wspólna podróż.

Streaming, który zamienia wyzwania w pomoc

Ogromną popularnością cieszy się codzienny, wielogodzinny stream prowadzony przez influencerkę Kasix na platformie Twitch. To właśnie tam internauci nie tylko śledzą wyprawę od środka, ale również proponują uczestnikom kolejne charytatywne wyzwania.

Jednym z nich była zbiórka 2,5 tysiąca złotych w zamian za… wbiegnięcie całej grupy do jeziora. Cel został osiągnięty, więc uczestnicy bez wahania wskoczyli do wody, a nagranie z akcji błyskawicznie obiegło media społecznościowe. Każdy taki challenge oznacza kolejne pieniądze trafiające do zbiórki.

Polska trasa to przede wszystkim kwestowanie

Jeśli europejski etap wyprawy był sprawdzianem dla kierowców i samochodów, polska część ma przede wszystkim jeden cel – zebrać jak najwięcej środków na pomoc dzieciom. Przy każdym postoju Fiaty 126p pojawiają się z puszkami, a mieszkańcy kolejnych miejscowości chętnie wrzucają datki. Towarzyszą temu pikniki, spotkania i strefy edukacyjne poświęcone bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Tego dnia uczestnicy dotarli m.in. do Ełku, gdzie odbyło się miasteczko bezpieczeństwa z pokazami dachowania, symulatorem zderzeń i zajęciami edukacyjnymi dla najmłodszych.

60 Maluchów, jedna drużyna

Choć w wyprawie bierze udział ponad 200 osób, atmosfera przypomina zgraną rodzinę. Wielu uczestników poznało się dopiero na trasie, część załóg zmienia się co kilka dni, a mimo to wszyscy zgodnie podkreślają, że Maluch niezwykle szybko skraca dystans między ludźmi.

W niewielkim samochodzie trzeba współpracować przy każdym manewrze. Kierowca zmienia bieg, pasażer przesuwa kolano. Nie ma multimediów ani rozpraszaczy – jest rozmowa, wspólna droga i wspólny cel. To właśnie dlatego wielu uczestników mówi, że z wyprawy wywiezie nie tylko wspomnienia, ale również nowe przyjaźnie.

Tankowanie 60 Maluchów w… 15 minut

Codzienna logistyka wyprawy robi ogromne wrażenie. Samo zatankowanie ponad 60 Fiatów 126p trwa zaledwie kwadrans. Samochody podjeżdżają na stację w dziewięcioosobowych grupach. Każdy kierowca odkręca korek wlewu paliwa, a supervisor obsługujący grupę tankuje kolejne auta do pełna. Wszystko odbywa się sprawnie i na jeden wspólny rachunek. W tym czasie niemal cała stacja benzynowa zostaje zajęta przez charakterystyczne Maluchy. Tego dnia rolę supervisora na chwilę przejęła także Monika Handzlik, która osobiście tankowała samochody swojej grupy.

Awarie? Pomysłowość uczestników nie zna granic

Choć europejska część wyprawy przebiegła wyjątkowo spokojnie, na polskich drogach serwis ma coraz więcej pracy. Psują się światła, pojawiają się drobne usterki mechaniczne, a zapasy części zamiennych są regularnie wykorzystywane.

Nie brakuje jednak kreatywności. W jednym z Maluchów awarii uległy wycieraczki. Ponieważ nie dało się ich od razu naprawić, uczestnicy przygotowali awaryjny system z wykorzystaniem… sznurówek przywiązanych do wycieraczek. Gdyby podczas jazdy rozpadało się na dobre, pasażer mógłby poruszać nimi ręcznie.

Donateo stawia na sztafetę ambasadorów

W ekipie Fundacji Donateo trwa wyjątkowa sztafeta. Co kilka dni za kierownicą Malucha pojawiają się kolejne osoby związane z Polskimi ePłatnościami. Dzięki temu coraz więcej pracowników może stać się ambasadorami bezpiecznej jazdy i aktywnie włączyć się w zbiórkę. Tym razem do wyprawy dołączyli Piotr i jego żona, którzy przejęli Malucha od poprzedniej załogi i kontynuują kwestowanie na rzecz dzieci.

Pomaganie rodzi kolejne pomysły

Wyprawa nie tylko zbiera pieniądze, ale także łączy ludzi i firmy. Dobrym przykładem jest współpraca, która narodziła się już podczas tegorocznej trasy.

Grupa Pingwina, Donateo oraz firma MiniMelts postanowiły wspólnie uruchomić kolejną akcję charytatywną. W wybranych punktach pojawią się automaty z lodami, z których dochód będzie wspierał dzieci poszkodowane w wypadkach drogowych. Dodatkowo w punktach sprzedaży dostępne będą mikrodonacje Donateo, umożliwiające przekazywanie drobnych kwot podczas zakupów.

To kolejny przykład na to, że wspólna podróż owocuje współpracą wykraczającą daleko poza samą wyprawę.

Rekordzista świata dodał uczestnikom energii

Do uczestników Wielkiej Wyprawy Maluchów dołączył także Tomasz Sobania – ultramaratończyk, który prosto ze Stanów Zjednoczonych przyjechał spotkać się z załogami.

Sportowiec opowiedział o swojej niezwykłej wyprawie, podczas której ustanowił rekord świata, przebiegając 50 maratonów w 50 stanach USA w zaledwie 49 dni. Jego historia stała się dla uczestników dodatkową motywacją przed kolejnymi etapami podróży.

Jak można pomóc?

Każdy może dołączyć do Wielkiej Wyprawy Maluchów dla Dzieci. Przypominamy, że załogi konkurują ze sobą pod względem zebranych środków.

Grupa Pingwina uruchomiła własną internetową skarbonkę, z której środki trafią do dzieci poszkodowanych w wypadkach drogowych. Zbiórkę można wesprzeć pod adresem: https://zrzutka.pl/s/grupapingwina.

Fundacja Donateo zachęca do wsparcia swojej skarbonki: https://zrzutka.pl/s/mikrodonacje-donateo oraz do pomagania poprzez mikrodonacje przekazywane podczas codziennych zakupów. Wystarczy skorzystać z terminali z usługą mikrodonacji Donateo dostępnych w sklepach i punktach usługowych współpracujących z fundacją. Do programu mogą dołączać także przedsiębiorcy korzystający z terminali Polskich ePłatności, umożliwiając klientom przekazywanie niewielkich datków przy okazji płatności. Firmy zainteresowane udziałem w programie mogą kontaktować się pod adresem [email protected] lub ze swoim opiekunem biznesowym PeP.

 

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]