powiat wadowicki

Inwestorzy chcą uratować zadłużoną fabrykę. Planują produkcję dla przemysłu obronnego

today08.07.2026 13:14

Tło
share close

Pojawiła się szansa na ratunek dla pogrążonej w kłopotach finansowych Andorii. Warszawska spółka Hemp & Health S.A. podpisała list intencyjny, który może otworzyć drogę do inwestycji w andrychowski zakład. Nowy właściciel chce postawić na produkcję odlewów żeliwnych dla przemysłu obronnego.

Trzy strony przy stole

Zarząd Hemp & Health S.A. poinformował, że 7 lipca 2026 roku podpisał list intencyjny z Grupą Virtus S.A. z Warszawy oraz Andorią sp. z o.o. z Andrychowa. Dokument określa warunki negocjacji w sprawie potencjalnego zaangażowania finansowego i kapitałowego.
Plan zakłada dwuetapowe działanie. Najpierw Grupa Virtus ma zapewnić finansowanie spółce Hemp & Health. Wchodzi w grę finansowanie pomostowe w formie dłużnej lub objęcie nowych akcji. Następnie Hemp & Health zainwestuje pozyskane środki w Andorię. Może to zrobić poprzez „objęcie udziałów, udzielenie pożyczki lub inne instrumenty kapitałowe i dłużne”.

Odlewy dla wojska

Strony zapowiadają też współpracę operacyjną. Jej celem jest prowadzenie w oparciu o majątek Andorii działalności przemysłowej polegającej na produkcji odlewów żeliwnych. Szczególny nacisk ma zostać położony na odlewy przeznaczone dla przemysłu obronnego.
Hemp & Health wskazuje, że planowana inwestycja wpisuje się w strategię rozwoju spółki w sektorze obronnym. Negocjacje mają zakończyć się do 31 lipca.

Pracownicy od miesięcy czekają na pensje

Informacja o liście intencyjnym pojawia się w trudnym momencie dla załogi andrychowskiego zakładu. Jak informowaliśmy miesiąc temu, około 280 pracowników wciąż nie otrzymało wynagrodzeń za maj. Firma zalegała także ze składkami ZUS, PPK i innymi zobowiązaniami. W zakładzie trwała kontrola Państwowej Inspekcji Pracy.

Zobacz: Maj minął, pensji dla 280 pracowników nie ma. Zakład szuka inwestora

Problemy z wypłatami ciągną się od dawna. We wrześniu 2025 roku produkcja dwukrotnie stawała, a pensje trafiały do pracowników w transzach po kilkaset złotych. W sierpniu ubiegłego roku wynagrodzenia dzielono aż na siedem części.

Czy podpisany list intencyjny przełoży się na realną inwestycję i uregulowanie zaległych wynagrodzeń? Odpowiedź powinna być znana wkrótce.

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]