Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Sezon w lokalnych rozgrywkach piłkarskich powoli dobiega końca. W wielu ligach znamy już mistrzów, znamy spadkowiczów, można też coraz wyraźniej przewidywać, jak będą wyglądały rozgrywki w kolejnym sezonie. Jest jednak sprawa, która może jeszcze mocno namieszać w regionalnej układance. Chodzi o Pniówek Pawłowice, jego spadek z III ligi i możliwą rezygnację z gry w IV lidze. Konsekwencje tej decyzji mogą dotknąć także kluby z naszego regionu — przede wszystkim BKS Stal Bielsko-Biała i Podbeskidzie II.
Pniówek Pawłowice zakończył sezon w Betclic III lidze na przedostatnim, 17. miejscu. Od dłuższego czasu było jasne, że drużyna z Pawłowic nie utrzyma się na tym poziomie. Naturalna droga sportowa wydaje się więc prosta: spadek z III ligi do IV ligi śląskiej. W ostatnich dniach w lokalnym środowisku pojawiły się jednak informacje, że władze Pniówka nie są zainteresowane startem w IV lidze. Klub miałby chcieć rozpocząć kolejny sezon jeszcze poziom niżej — w V lidze, konkretnie w grupie drugiej śląskiej.
I tutaj zaczynają się pytania. Najważniejsze brzmi: czy taki ruch jest w ogóle możliwy? Sprawa nie jest jednoznaczna. Gdyby Pniówek wycofał się jeszcze w trakcie trwania sezonu, na przykład przed ostatnim meczem ligowym, sytuacja byłaby prostsza. W takim wariancie klub mógłby zostać przesunięty dwie klasy niżej i rozpocząć nowe rozgrywki w V lidze.
Pniówek sezon jednak dograł. Rozegrał wszystkie mecze i sportowo spadł z III ligi do IV ligi. Dlatego pojawia się wątpliwość, czy po zakończonym cyklu rozgrywkowym można jeszcze mówić o wycofaniu z rozgrywek w takim rozumieniu, które pozwalałoby rozpocząć kolejny sezon dwie ligi niżej.
Orędownicy scenariusza z V ligą wskazują, że stary sezon formalnie trwa do 30 czerwca. Według tej interpretacji, jeśli Pniówek złożyłby rezygnację z gry jeszcze przed końcem czerwca, mógłby zostać potraktowany jak klub wycofujący się w trakcie trwania sezonu. Są jednak również głosy przeciwne. Ich autorzy podkreślają, że czym innym jest wycofanie się z rozgrywek przed ich zakończeniem, a czym innym rezygnacja z gry w wyższej lidze po rozegraniu pełnego sezonu i po ustaleniu końcowej tabeli.
To nie jest więc wyłącznie techniczna formalność. To decyzja, która może wpłynąć na obsadę kilku lig. Ostatecznie sprawę najpewniej rozstrzygną władze Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Dopóki nie będzie oficjalnego stanowiska, cała układanka pozostaje otwarta.
Z perspektywy naszego regionu najciekawsze jest to, co ewentualna decyzja w sprawie Pniówka oznaczałaby dla V ligi grupy drugiej. Jeżeli Pniówek rzeczywiście zostałby przesunięty do V ligi, trzeba byłoby znaleźć dla niego miejsce. I tu pojawia się bardzo ważny lokalny wątek: BKS Stal Bielsko-Biała.
Bialski klub zajmuje obecnie miejsce, które na pierwszy rzut oka wydaje się bezpieczne. Niżej są Góral Istebna oraz druga drużyna GKS-u Jastrzębie, która wcześniej wycofała się z rozgrywek. W normalnym układzie BKS mógłby więc zakładać, że utrzymanie jest sprawą domkniętą. Problem w tym, że pojawienie się dodatkowej drużyny w V lidze mogłoby tę sytuację zmienić. W jednym z możliwych scenariuszy to właśnie czternasty zespół tabeli musiałby zrobić miejsce dla Pniówka. A to oznaczałoby degradację BKS-u Stal do ligi okręgowej. Byłby to dla bialskiego klubu bardzo bolesny wariant. Nie przez wynik sportowy na boisku, ale przez decyzje organizacyjne i przesunięcia przy zielonym stoliku.

Jest jednak także scenariusz korzystniejszy dla BKS-u. I tutaj w centrum układanki pojawia się Podbeskidzie II Bielsko-Biała. W V lidze grupie drugiej mistrzem najprawdopodobniej zostanie MRKS Czechowice-Dziedzice. Drugie miejsce, premiowane udziałem w barażu o IV ligę, zajmuje natomiast obecnie druga drużyna Podbeskidzia, przed którą ostatni mecz sezonu w Wilkowicach. Analogiczna sytuacja występuje w grupie pierwszej, gdzie o baraż walczy drugi zespół tamtej ligi (na tę chwilę drugi zespół Zagłębia Sosnowiec).
Jeżeli Pniówek zrezygnowałby z gry w IV lidze, w tej klasie rozgrywkowej powstałoby wolne miejsce. Jednym z możliwych rozwiązań byłoby wykorzystanie tego miejsca dla drużyny z barażu. W praktyce mogłoby to oznaczać, że nawet w przypadku porażki Podbeskidzia II w barażu, rezerwy „Górali” i tak mogłyby otrzymać promocję do IV ligi. W takim wariancie V liga zwolniłaby jedno miejsce, co pozwoliłoby utrzymać BKS Stal na tym poziomie.
Rozważany jest również jeszcze inny scenariusz: baraż w ogóle nie zostałby rozegrany, a wicemistrzowie obu grup V ligi otrzymaliby awans do IV ligi. To także byłoby rozwiązanie, które mogłoby uchronić BKS przed degradacją.
Sprawa Pniówka pokazuje, jak bardzo połączony jest system lokalnych rozgrywek. Decyzja jednego klubu nie kończy się wyłącznie na nim. Może wpłynąć na IV ligę, V ligę, ligę okręgową, a w dalszej kolejności nawet na niższe poziomy. Jeśli Pniówek zagra w V lidze, ktoś musi zrobić mu miejsce. Jeśli miejsce zrobi Podbeskidzie II przez awans do IV ligi, BKS może odetchnąć. Jeśli nie, bielski klub może zostać wciągnięty w niebezpieczną układankę, mimo że sportowo wydawał się być poza najgorszą strefą.
A gdyby BKS został zdegradowany do okręgówki, ciasno zrobiłoby się również tam. Wtedy konsekwencje mogłyby dotknąć kolejne drużyny, które dziś jeszcze liczą, że ich ligowy byt jest bezpieczny.
Na razie w tej sprawie więcej jest znaków zapytania niż odpowiedzi. Kluczowe będą decyzje Śląskiego Związku Piłki Nożnej i interpretacja regulaminów. Najważniejsze pytania są dwa.
Po pierwsze: czy Pniówek Pawłowice, mimo rozegrania pełnego sezonu w III lidze, będzie mógł zrezygnować z gry w IV lidze i rozpocząć nowe rozgrywki w V lidze?
Po drugie: jeśli tak się stanie, w jaki sposób zostanie uzupełniona obsada IV ligi i czy wolne miejsce pozwoli awansować Podbeskidziu II lub innemu wicemistrzowi V ligi?
Od tych odpowiedzi może zależeć znacznie więcej niż tylko przyszłość Pniówka. W grze są także losy BKS-u Stal, barażowe szanse Podbeskidzia II i układ lig w całym regionie. Sezon na boiskach powoli się kończy. Ale wygląda na to, że w gabinetach może potrwać jeszcze trochę dłużej.

Copyright Radio BIELSKO