Bielsko-Biała

Drogowcy przespali terminy. Miasto tłumaczy się z zarastającej trawy

today29.05.2026 10:17

Tło
share close

Wysoka trawa zasłaniająca widoczność przy skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych wywołuje ostatnio falę skarg mieszkańców Bielska-Białej. Po interwencjach mieszkańców i publikacjach medialnych sprawą zajęły się władze miasta. Teraz do opóźnień w koszeniu odniósł się zastępca prezydenta Bielska-Białej Przemysław Kamiński, który przyznał wprost: problem wynikał m.in. z przeciągających się przetargów i błędów organizacyjnych.

„Chodzi o bezpieczeństwo”

O sprawie informowaliśmy już kilka dni temu po sygnałach od mieszkańców dotyczących wysokiej trawy przy ulicach Partyzantów i Bystrzańskiej. Jak podkreślali słuchacze, problem nie dotyczył wyłącznie estetyki. Roślinność w wielu miejscach ograniczała widoczność kierowcom i pieszym przy przejściach dla pieszych, skrzyżowaniach oraz podczas włączania się do ruchu. Mieszkańcy alarmowali, że może to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji na drogach. Po naszej interwencji wskazane miejsca zostały wykoszone jeszcze tego samego dnia w ramach koszenia interwencyjnego.

MZD przeprasza mieszkańców

Po weekendzie oficjalne przeprosiny opublikował dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg Patryk Owcarz. – Zarząd przeprasza za wszelkie niedogodności związane z tempem prac przy koszeniu traw wzdłuż miejskich ulic – przekazał. Zapowiedział również przyspieszenie prac w rejonach skrzyżowań i przejść dla pieszych oraz poinformował, że wobec osób odpowiedzialnych za sytuację zostaną wyciągnięte konsekwencje. Czytaj tutaj: Wysoka trawa znów problemem. Dyrektor przeprasza i zapowiada personalne konsekwencje

„Przetargi powinny wystartować szybciej”

Do sprawy odniósł się dziś na antenie Radia BIELSKO zastępca prezydenta miasta Przemysław Kamiński. – Drogowcy mają ten problem, że pogoda nigdy nie jest ich sprzymierzeńcem, ale tutaj dodatkowo niestety względy organizacyjne, a tak naprawdę kwestia przeciągających się przetargów, które w naszej ocenie powinny troszkę szybciej wystartować – powiedział.

  • cover play_arrow

    Drogowcy przespali terminy. Miasto tłumaczy się z zarastającej trawy Adam Kanik

Jak wyjaśniał, miasto musiało uruchomić interwencyjne koszenie na głównych ulicach i skrzyżowaniach, zanim zakończą się procedury przetargowe związane z regularnym utrzymaniem zieleni.

Procedury i pytania wykonawców

Wiceprezydent Kamiński tłumaczył, że opóźnienia wynikały również z procedur przewidzianych w Prawie zamówień publicznych. – Najpierw są pytania, na które mamy obowiązek odpowiedzieć w określonym czasie. Później potencjalnie można się odwołać. Nie można podpisać umowy wcześniej niż w określonym terminie – mówił.

Jednocześnie przyznał, że procedury można było rozpocząć wcześniej. – W naszej ocenie można było troszkę wcześniej uruchomić tę procedurę i wówczas nie byłoby takiej sytuacji – zaznaczył.

Będą konsekwencje

W rozmowie padło także pytanie o zapowiadane konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za opóźnienia. Zastępca prezydenta ujawnił, że prezydent miasta zdążył już zwrócić uwagę dyrektorowi MZD. – Pan prezydent już miał okazję samemu panu dyrektorowi wymierzyć odpowiednie uwagi – powiedział Przemysław Kamiński.

Na pytanie, czy konsekwencje mogą zostać wyciągnięte również wobec pracowników odpowiedzialnych za przygotowanie postępowań, odpowiedział krótko: Tak sądzę.

  • cover play_arrow

    Drogowcy przespali terminy. Miasto tłumaczy się z zarastającej trawy Adam Kanik

Interwencyjne koszenie trwa

Obecnie koszenie interwencyjne prowadzone jest w najbardziej newralgicznych punktach miasta. Prace objęły już ulice Partyzantów i Bystrzańską, a następnie rozpoczęły się w ciągu al. Andersa. MZD zapowiada, że sukcesywnie koszone będą także inne główne ciągi komunikacyjne, m.in. ulice Krakowska, Warszawska, Międzyrzecka, Lwowska, Katowicka, Karpacka, al. Armii Krajowej, Stawowa i Szarotki. Według deklaracji władz miasta sytuacja ma wyraźnie poprawić się do końca czerwca.

Autor: Zdjęcie autora Adam Kanik
[email protected]