Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
KS Bystra wygrał na wyjeździe z Orłem Kozy 2:0 w meczu bielskiej Klasy A. Spotkanie dwóch mocno poturbowanych drużyn nie porwało tempem ani liczbą emocji, ale goście byli konkretniejsi, dojrzalsi i zasłużenie wywieźli z Kóz komplet punktów.
To było spotkanie drużyn, które bardzo potrzebowały pozytywnego sygnału. Orzeł Kozy przystępował do meczu po pięciu kolejnych wiosennych porażkach. Słaba seria poskutkowała rezygnacją trenera Łukasza Duźniaka, a zespół w dzisiejszym meczu wystąpił jeszcze bez nowego szkoleniowca.
KS Bystra również miała coś do udowodnienia. Choć wiosnę rozpoczęła całkiem przyzwoicie, tydzień wcześniej boleśnie zderzyła się z Żarem Międzybrodzie, przegrywając u siebie aż 0:6. W Kozach drużyna chciała więc przede wszystkim odzyskać spokój, punkty i poczucie, że potrafi kontrolować wydarzenia na boisku.
Sam mecz długo nie należał do widowisk porywających. Tempo było wolne, gra momentami rwane, a emocji brakowało. Było to spotkanie wyrównane, choć z lekkim wskazaniem na KS Bystra, która w tym piłkarskim marazmie potrafiła jednak stworzyć więcej konkretów.
W 26. minucie świetną okazję miał Jakub Cybiński. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, ale uderzył wysoko nad bramką. Kilka minut później goście rozegrali jedną z ładniejszych akcji pierwszej połowy. Radosław Górkiewicz zgrał piłkę głową, a Dorian Machalica uderzył z ostrego kąta, jednak prosto w bramkarza Orła.
Gospodarze najgroźniej odpowiedzieli w 42. minucie. Po dobrym dośrodkowaniu w pole karne napastnik Kóz był blisko zamknięcia akcji, ale ostatecznie nie sięgnął piłki.
Gdy wydawało się, że do przerwy bramek nie będzie, Orzeł popełnił kosztowny błąd. W doliczonym czasie gry jeden z zawodników gospodarzy źle zagrał piłkę z bocznej strefy boiska. Z prezentu skorzystał Radosław Górkiewicz, który wobec pasywnej postawy bramkarza minął go i spokojnie skierował piłkę do pustej bramki. Do przerwy było 0:1.
Tuż po wznowieniu gry Bystra przeprowadziła prawdopodobnie najładniejszą akcję całego meczu. Z prawej strony dobrze dograł Dorian Machalica, piłkę inteligentnie przepuścił Jakub Cybiński, a Radosław Górkiewicz wyszedł sam na sam i pewnie podwyższył prowadzenie.
Ten gol ustawił dalszą część spotkania. Orzeł próbował wrócić do gry, ale brakowało mu konkretów, dokładności i momentu, który naprawdę mógłby zagrozić bramce Bystrej. Goście z kolei byli zdecydowanie bliżej kolejnych trafień.
Bardzo dobre minuty w bramce gospodarzy miał Dominik Orszulik. W jednej z akcji kapitalnie wybronił strzały Tomasza Gąsiora i Radosława Górkiewicza, a w 84. minucie zatrzymał jeszcze sytuację sam na sam z Tomaszem Kurowskim. Dzięki jego interwencjom Orzeł uniknął wyższej porażki.
KS Bystra po trudnym tygodniu zareagowała w najlepszy możliwy sposób. Nie był to wielki mecz, nie było fajerwerków, ale były punkty, czyste konto i większa konkretność pod bramką rywala. Zespół z Bystrej ucieka w górę tabeli i może złapać trochę spokoju przed kolejnymi spotkaniami.
W Kozach sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana. Orzeł przegrał po raz szósty z rzędu na wiosnę, nadal czeka na nowego trenera i wygląda na drużynę, którą czeka bardzo ciężka walka o utrzymanie.
Radosław Górkiewicz 45+’ i 51’
KS Bystra: Twardowski, Rozumkiewicz, Wróbel, Korotkov, Kubala (65’ Kufel), Łukaszewski, Gąsior, Cybiński (75’ Zając), Pachny (80’ Lach), Machalica (70’ Kurowski), Górkiewicz
Trener: Tomasz Matuszek

Copyright Radio BIELSKO