powiat oświęcimski

Jak się skończy „niespodziewana awantura”? Wraca temat Lasu Bulowickiego

today24.04.2026 14:19

Tło
share close

Sprawa Lasu Bulowickiego ponownie trafi pod obrady Rady Miejskiej w Kętach. Chodzi o przyszłość terenu, który mieszkańcy traktują jako miejsce wypoczynku. Temat na ostatniej sesji Rady Miejskiej wywołał spór wśród radnych.

Spór o przyszłość lasu

Mieszkańcy Bulowic i Czańca od kilku lat zabiegają o nadanie lasowi statusu obszaru o zwiększonej funkcji społecznej. Taka zmiana ograniczyłaby wycinkę i wzmocniła funkcję rekreacyjną terenu.
Nadleśnictwo Andrychów deklarowało gotowość wsparcia tej inicjatywy. Warunkiem było jednak uporządkowanie własności gruntów i przejęcie przez Lasy Państwowe drogi przebiegającej przez kompleks leśny.
Część radnych sprzeciwiła się temu rozwiązaniu. Wskazywali na brak konsultacji z mieszkańcami oraz obawy o ewentualne zamknięcie drogi dla ruchu.

Uchwała nie przeszła

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej uchwała nie została przyjęta. W głosowaniu padł remis – dziesięciu radnych było „za”, dziesięciu „przeciw”, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. To wstrzymało dalsze działania w sprawie. – Przede wszystkim ta droga leży na terenie sołectwa Bulowice, a na pewno nie leży w interesie jego mieszkańców przekazanie jej nieodpłatnie do nadleśnictwa – argumentował radny Lesław Kuźma.
Do sytuacji odniósł się burmistrz Kęt Marcin Śliwa. – Dla mnie ta burza jest niespodziewana, wręcz powiedziałbym, że to awantura – mówi Marcin Śliwa. – Dziesięciu radnych przyjęło argumentację jednego radnego, który storpedował pomysł przekazania działki Lasom Państwowym.

  • cover play_arrow

    Jak się skończy „niespodziewana awantura”? Wraca temat Lasu Bulowickiego Robert Fraś

Burmistrz podkreśla, że rozwiązanie miało zakończyć kilkuletnie starania mieszkańców.
– Myślałem, że to będzie finał czteroletniej batalii o to, aby powstał tam las społeczny. Oznaczałoby to ograniczenie wycinki do minimum – dodaje Marcin Śliwa.

Warunek Lasów Państwowych

Jak wyjaśnia burmistrz, Lasy Państwowe uzależniały swoje działania od ujednolicenia własności terenu.
– Cały kompleks musiałby należeć do jednego właściciela. Dzięki temu możliwe byłyby inwestycje, takie jak remonty dróg, ścieżki edukacyjne czy parkingi – tłumaczy Marcin Śliwa.
W tym celu gmina wcześniej przejęła od Skarbu Państwa działkę drogową, przebiegającą przez las. Następnie przygotowano jej podział, aby umożliwić przekazanie jej Lasom Państwowym.

Temat wraca na sesję

Burmistrz zapowiedział, że sprawa nie została zamknięta. Tak też się stanie, radni mają wrócić do tematu podczas sesji zaplanowanej na przyszły tydzień (29 kwietnia).

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]