powiat żywiecki

Ktoś wyrzucił do lasu tonę śmieci!

today17.04.2026 10:10

Tło
share close

Blisko tona odpadów budowlanych wyrzucona przy trasie turystycznej. Gmina alarmuje po odkryciu nielegalnego wysypiska

Blisko tona odpadów budowlanych została nielegalnie porzucona na terenie gminy, w pobliżu miejsc często odwiedzanych przez turystów i osób przejeżdżających przez okolicę. Samorząd nie ukrywa oburzenia i podkreśla, że takie działania nie tylko szpecą krajobraz, ale też prowadzą do degradacji środowiska i generują koszty, które ostatecznie ponoszą wszyscy mieszkańcy, mówi Szymon Wróbel z Urzędu Gminy w Czernichowie.

  • cover play_arrow

    Ktoś wyrzucił do lasu tonę śmieci! Paweł Chudecki

Nielegalne wysypisko odpadów budowlanych w miejscu odwiedzanym przez turystów

W ocenie władz gminy to szczególnie niepokojące, bo odpady trafiły w przestrzeń, która powinna być wizytówką okolicy. To właśnie przyroda, krajobraz i czyste otoczenie są jednym z największych atutów regionu, a podobne przypadki uderzają nie tylko w środowisko, ale również w wizerunek miejsca, którym samorząd i mieszkańcy chcą się chwalić.

Wójt gminy Łukasz Harat nie kryje oburzenia i apeluje o pomoc w identyfikacji sprawcy.

Na miejscu pojawiły się odpady budowlane, elementy maszyn (w tym gąsienice od mini koparki), stare fotele i wiele innych rzeczy, które nigdy nie powinny się tam znaleźć. To działanie z pełną świadomością konsekwencji – bałagan zostaje, a problem spada na wszystkich mieszkańców.
Jeśli ktoś coś widział lub ma informacje – warto je przekazać.

Koszty usunięcia odpadów poniosą mieszkańcy

Samorząd zwraca uwagę, że skutki takich działań wykraczają poza sam fakt zaśmiecenia terenu. Każde nielegalne wysypisko oznacza konieczność zorganizowania sprzątania, wywozu i utylizacji odpadów. To z kolei pociąga za sobą konkretne wydatki, które obciążają wspólny budżet.

Podkreślono również, że system odbioru odpadów w gminie działa prawidłowo i nie ma uzasadnienia dla porzucania śmieci w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Tym bardziej trudno zaakceptować sytuację, w której odpady budowlane trafiają tam, gdzie powinno się chronić krajobraz i dbać o porządek.

Gmina liczy, że to ostatni taki przypadek

Władze gminy wyrażają nadzieję, że było to pierwsze i zarazem ostatnie tak duże nielegalne wysypisko ujawnione na tym terenie. Sprawa pokazuje jednak, że problem wciąż istnieje i wymaga stanowczej reakcji, także po to, by podobne sytuacje nie powtarzały się w miejscach cennych przyrodniczo i ważnych dla lokalnej turystyki.

 
 
 

Autor: Zdjęcie autora Paweł Chudecki
[email protected]