powiat bielski

Zgubiła portmonetkę z gotówką. Uczciwy kierowca oddał zgubę

today07.04.2026 19:52

Tło
share close

Na ulicy leżała gotówka w portmonetce. Kierowca zauważył portfel, zatrzymał się i oddał właścicielce. Sytuacja miała miejsce w Niedzielę Palmową w Czechowicach-Dziedzicach. Teraz poszukiwany jest uczciwy znalazca!

O poszukiwanym nieznajomym wiemy tylko tyle, że jest mężczyzną w średnim wieku, który w Niedzielę Palmową poruszał się czerwonym samochodem nieznanej marki.

Właśnie w Niedzielę Palmową pani Grażyna wybrała się na przedświąteczny kiermasz organizowany przez przy kościele św. Katarzyny przez Szkołę Podstawową nr 1 w Czechowicach-Dziedzicach. Tak bardzo spieszyła się, by kupić świąteczne ciasteczka, że po drodze zgubiła portmonetkę, w której było kilkaset złotych. Kiedy przed kościołem zorientowała się, że nie ma pieniędzy, pojechała z powrotem, tą samą trasą.

Pani Grażyna chce podziękować kierowcy

Na skrzyżowaniu ulic: Legionów, Kopernika i Łukasiewicza zauważyła mężczyznę stojącego obok samochodu, który w ręku miał jej portfel i rozglądał się. Kierowca rozpoznał panią Grażynę – jej zdjęcie było w portfelu. Natychmiast wręczył jej zgubę. Zdążył powiedzieć, że miał zamiar jechać ze znalezioną portmonetką na komisariat policji i odjechał.

  • cover play_arrow

    Zgubiła portmonetkę z gotówką. Uczciwy kierowca oddał zgubę Izabela Janoszek

Pani Grażyna opowiada, że nie było czasu na dłuższą rozmowę ani spokojne podziękowanie. Zatrzymała się na skrzyżowaniu, nie mogła blokować ruchu. Tymczasem na solennym podziękowaniu bardzo jej zależy. Apeluje, by uczciwy znalazca jej portfela zadzwonił pod numer : 532-162-526.

Przypomnijmy, sytuacja miała miejsce na Glicmance w Czechowicach-Dziedzicach, 29 marca około godz.: 17:30.

Nie zawsze podobne historie kończą się tak szczęśliwie

Czechowiczanka przyznaje, że kiedyś to ona znalazła na swej drodze czyjąś zgubę. Był to telefon. Skontaktowała się z rodziną właściciela aparatu i telefon oddała. – Dobro wraca – podsumowuje sytuację.

To co zdarzyło się w Czechowicach, niestety, nie jest normą. Ostatnio, końcem marca, głośna była sytuacja, która miała miejsce w Pabianicach. Tam, kobieta wypłaciła pieniądze z bankomatu i schowała je do kieszeni kurtki. Banknoty wypadły jednak przez dziurę w kurtce…

Leżące na ulicy pieniądze – 5700 złotych, zabrali przechodnie. Wszystko zarejestrowały kamery monitoringu. Policjanci przedstawili już trzem osobom zarzuty przywłaszczenia mienia.

Autor: Zdjęcie autora Izabela Janoszek
[email protected]