Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Po bezbramkowym remisie w meczu Rekord Bielsko-Biała – Hutnik Kraków obaj szkoleniowcy nie ukrywali, że było to spotkanie pełne walki, determinacji i nerwowości, ale z niewielką liczbą klarownych sytuacji.
Szkoleniowiec Hutnika podkreślił, że jego zespół spodziewał się właśnie takiego przebiegu spotkania.
– To było spotkanie, jakiego się spodziewaliśmy. My i Rekord walczymy o życie w tej lidze, więc każdy mecz jest bardzo istotny. Widać było dużo determinacji i walki, momentami trochę mniej płynności – przyznał Krzysztof Świątek.
Zwrócił też uwagę na nerwowość swojej drużyny w pierwszej połowie. – W wielu fragmentach byliśmy zbyt nerwowi. Wynikało to z tego, że bardzo chcieliśmy, było widać zaangażowanie zawodników. Po przerwie pewne rzeczy skorygowaliśmy i wyglądało to już zdecydowanie lepiej. Mieliśmy więcej kontroli nad spotkaniem, częściej byliśmy przy piłce i wchodziliśmy w wysokie strefy.
Mimo poprawy po zmianie stron, Hutnik nie zdołał przechylić szali zwycięstwa. – Dopisujemy jeden punkt, ale przyjechaliśmy tutaj, żeby wygrać. Wiedzieliśmy, że to będzie trudne spotkanie, ale mieliśmy większe ambicje – dodał.
Z kolei trener Piotr Tworek zwrócił uwagę na bardzo dobry początek swojego zespołu, który nie został jednak udokumentowany golem.
– Dobry początek, myślę, że te 10–15 minut dobrze weszliśmy w spotkanie. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, byliśmy w polu karnym przeciwnika, ale nie przełożyliśmy tego na bramkę.
Jak zaznaczył, później mecz stracił na jakości.
– To było typowo drugoligowe spotkanie – dużo walki, gry na drugą piłkę i sporo niedokładności, szczególnie z naszej strony. Środek pola nam umykał, a to powodowało, że przeciwnik przechodził do kontrataków.
Tworek wskazał również na konkretne zagrożenia ze strony rywala. – Trzeba powiedzieć, że Prusinowski kilka razy urywał się naszym środkowym obrońcom i stwarzał duże zagrożenie.
Szkoleniowiec Rekordu nie ukrywał niedosytu, zwłaszcza w kontekście gry u siebie.
– Dopisujemy jeden punkt, ale liczyliśmy na więcej. U siebie jeszcze nie wygraliśmy i chcieliśmy przed świętami sprawić kibicom prezent. Niestety się nie udało.
Na koniec trener Rekordu odniósł się do zbliżającego się okresu świątecznego. – Teraz chwila odpoczynku i przygotowanie do kolejnego meczu. Z okazji nadchodzącej Wielkiej Nocy życzymy wszystkim sympatykom Rekordu i piłki w Bielsku wszystkiego dobrego.
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO