Bielska piłka

Dwóch rannych w meczu o „sześć punktów”

today02.04.2026 21:46

Tło
share close

W spotkaniu 26. kolejki Betclic 2. Ligi Rekord Bielsko-Biała zmierzył się u siebie z Hutnikiem Kraków. Było to starcie drużyn sąsiadujących w tabeli, a więc typowy mecz „o sześć punktów”. Ostatecznie kibice w Bielsku-Białej bramek się nie doczekali – padł bezbramkowy remis.

Dużo walki od pierwszych minut

Od początku spotkania było widać, że obie drużyny mają świadomość stawki. Gra była intensywna, momentami szarpana, ale nie brakowało prób stworzenia zagrożenia.

Już w pierwszej minucie Michał Hornik sprawdził czujność defensywy gości, trafiając w boczną siatkę. Rekord szukał swoich szans także po stałych fragmentach – m.in. po uderzeniu Mateusza Klichowicza czy próbach Jana Ciućki. Z kolei Hutnik odpowiadał aktywnością Oskara Zawady (wypożyczonego z Podbeskidzia Bielsko-Biała) i Ksawerego Semika, który był bliski zaskoczenia bramkarza po jednym z rzutów rożnych.

W pierwszej połowie dominowała jednak walka w środku pola i spora liczba pojedynków fizycznych. Oba zespoły częściej dochodziły do rzutów wolnych i rożnych niż do klarownych sytuacji strzeleckich.

Hutnik mocniejszy po przerwie

Po zmianie stron to goście weszli na wyższy poziom intensywności. Hutnik częściej utrzymywał się przy piłce i seryjnie wywalczał rzuty rożne, stwarzając kilka niebezpiecznych sytuacji pod bramką Rekordu.

Najgroźniej było tuż po przerwie, gdy po zamieszaniu w polu karnym gospodarzy zabrakło jedynie skutecznego wykończenia. Chwilę później minimalnie nad bramką główkował Patryk Kieliś. Bielszczanie w tych sytuacjach mogli mówić o sporym szczęściu. 

Rekord odpowiedział m.in. świetnym uderzeniem Jana Ciućki, po którym piłka przeleciała tuż obok spojenia. Była to jedna z najlepszych okazji gospodarzy w całym meczu.

Nerwowa końcówka, ale bez przełamania

Im bliżej końca spotkania, tym więcej było chaosu i niedokładności. Hutnik częściej utrzymywał się przy piłce, próbując przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak defensywa Rekordu – z golkiperem Wiktorem Kaczorowskim na czele – spisywała się bardzo solidnie.

Najlepszą okazję w końcówce miał Krystian Bracik, który po dośrodkowaniu uderzył głową, ale bramkarz Rekordu nie dał się zaskoczyć. W doliczonym czasie gry goście jeszcze próbowali zagrozić po stałych fragmentach, jednak również zabrakło konkretów.

 

Podział punktów

Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Obie drużyny miały swoje momenty, ale żadna nie potrafiła ich wykorzystać. W meczu nie brakowało walki i zaangażowania, jednak brak skuteczności sprawił, że zespoły musiały zadowolić się jednym punktem.

Dla Rekordu i Hutnika to wynik, który niewiele zmienia w kontekście walki o utrzymanie – szczególnie, że był to bezpośredni pojedynek drużyn znajdujących się blisko siebie w tabeli. Rekord jest obecnie w tabeli 12, a Hutnik 14. 

Rekord Bielsko-Biała – Hutnik Kraków 0:0 

Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek, Sommerfeld (65. Ryś), Ściślak, Łaski (65. Kempny), Ciućka, Klichowicz (72. Tekieli, 90. Gibiec), Hornik (72. Świderski)

Hutnik: Wróblewski – Hoyo-Kowalski (60. Kędziora), Bracik, Gandziarowski, Kieliś (84. Jopek), Burka, Urbańczyk, Semik (84. Hołuj), Sowiński (72. Gałązka), Zawada, Prusiński (72. Szablowski)

Widzów: ok. 400

Autor: Redakcja Radia BIELSKO
[email protected]