Bielska piłka

Niespodzianka na inaugurację? KS Bestwinka zrewanżowała się Czarnym Jaworze!

today08.03.2026 17:23

Tło
share close

Po zimowej przerwie drużyny wróciły do rywalizacji w bielsko-tyskiej lidze okręgowej. W 16. kolejce na sztucznym boisku w Wapienicy zmierzyły się dwa zespoły z podokręgu bielskiego – GKS Czarni Jaworze oraz KS Bestwinka. Spotkanie długo było o wyrównane, jednak w drugiej połowie padły trzy bramki, a ostatecznie to goście cieszyli się ze zwycięstwa.

Twarda walka i niewiele okazji przed przerwą

Początek meczu upłynął pod znakiem twardej gry z obu stron. Zarówno Czarni, jak i piłkarze z Bestwinki starali się zdominować środek pola, a sędzia Adam Targowski często przerywał grę po kolejnych przewinieniach.

Pierwsza groźniejsza akcja miała miejsce w 15. minucie. Po dobrym dośrodkowaniu w pole karne akcję zamykał Rafał Pezda, jednak jego strzał bez większych problemów złapał bramkarz gości, Dominik Chmielniak.

W 30. minucie dobrą akcję na skrzydle przeprowadził Janusz Cyran, lecz jego dośrodkowanie minęło wszystkich zawodników ustawionych w polu karnym.

Chwilę później odpowiedziała Bestwinka. Klaudiusz Wilmann wygrał pozycję przy szybkim ataku z Krystianem Makowskim, który musiał ratować się faulem i obejrzał żółtą kartkę. Rzut wolny nie przyniósł jednak przyjezdnym zagrożenia – sprytny strzał po ziemi minął bramkę Korzusa. Niedługo potem z dystansu uderzał jeszcze Adrian Miroski, lecz golkiper Czarnych pewnie złapał piłkę.

Pierwsza dogodna sytuacja

Najlepszą okazję pierwszej połowy goście stworzyli w 35. minucie. Wojciech Lisewski uderzył efektownym „szczupakiem”, a piłka po jego strzale odbiła się od słupka bramki gospodarzy.

Do przerwy dominowała walka w środku pola i liczne faule. W 41. minucie z dystansu próbował jeszcze Jakub Przewoźnik, jednak jego strzał trafił w sam środek bramki i nie sprawił problemów Korzusowi. Ostatecznie, po pierwszej połowie zawodnicy obu drużyn schodzili do szatni przy bezbramkowym remisie.

Oto co powiedział nam w przerwie spotkania kapitan Jaworza – Krystian Makowski:

 

Zagrożenie po stałych fragmentach gry

Drugą połowę aktywniej rozpoczęła Bestwinka. W 49. minucie goście mieli dobrą okazję po rzucie wolnym z około 20 metrów. Do piłki podszedł Przewoźnik, jednak jego strzał był zbyt lekki i nie zaskoczył bramkarza Czarnych.

Obie drużyny nadal miały problem ze skuteczną finalizacją ataków pozycyjnych. Najwięcej zagrożenia przynosiły stałe fragmenty gry, których w tym spotkaniu nie brakowało.

W 70. minucie doczekaliśmy się otwarcia wyniku spotkania. Dośrodkowanie z rzutu rożnego dla Bestwinki minęło wszystkich zawodników Jaworza, a niepilnowany Wojciech Lisewski strzałem głową umieścił piłkę w bramce rywali.

Szybka odpowiedź Jaworza

Czarni szybko ruszyli do odrabiania strat. Zaraz po wznowieniu gry, ładnym strzałem popisał się Souza, lecz piłka po jego próbie minimalnie minęła bramkę Bestwinki.

Wyrównanie przyszło pięć minut później – jakże by inaczej – po stałym fragmencie gry. Dośrodkowanie Damiana Ścibora z rzutu wolnego trafiło do Szymona Pustelnika, którego strzał odbił się od poprzeczki. Piłka zatańczyła na linii bramkowej, a najszybciej dopadł do niej Souza i z najbliższej odległości skierował ją do siatki. W wywiadzie pomeczowym udało nam się jednak dowiedzieć, że już po strzale obrońcy Czarnych, futbolówka całym obwodem przekroczyła linię bramkową.

 

Finał spotkania dla gości

Po zdobyciu gola gospodarze przejęli inicjatywę i zamknęli Bestwinkę na jej połowie. Swoje okazje mieli m.in. Habdas oraz Cyran, jednak Czarni nie potrafili wykorzystać przewagi.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 85. minucie. Po szybkim kontrataku pięknym strzałem popisał się Maciej Kosmaty, ponownie wyprowadzając przyjezdnych na prowadzenie.

Jaworze w końcówce spotkania mogło jeszcze doprowadzić do remisu. W sytuacji sam na sam z Chmielniakiem znalazł się Szymon Płoszaj, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem, a jego dobitkę z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Bestwinki.

Mimo naporu Czarnych wynik nie uległ już zmianie i ostatecznie to KS Bestwinka wywiozła z Wapienicy komplet punktów, wygrywając 2:1.

 

Składy:

GKS Czarni Jaworze
Korzus – Makowski (C), Pustelnik, Habdas, Szajrych (Waszek), Ścibor, Matula, Dziasek (Płoszaj), Pezda, Cyran (Tkachuk), Souza (Derengowski)
Trener: Jakub Kubica

KS Bestwinka
Chmielniak – Tomala (Francuz), Kania, Kucharczyk, Miroski, Lisewski (C), Kosmaty, Przewoźnik, Grzegorz Sztorc (Adamczyk), Łuszczak (Kowalski), Wilmann (Kołodziej)
Trener: Marcin Sztorc

Bramki:
0:1 – Wojciech Lisewski  70’
1:1 – Szymon Pustelnik 75’
1:2 – Maciej Kosmaty  85’

Zobacz, co po meczu powiedzieli kierownik KS Bestwinka – Jarosław Walecki oraz sędzia Adam Targowski – znany również jako komentator sportowy i założyciel kanału „Piłkarzyki” w serwisie YouTube.

 

Czytaj także:

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]