Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Derby Bielska-Białej nie zawiodły pod względem emocji, choć na boisku wyraźnie było widać różnicę klas. Rezerwy Podbeskidzia potwierdziły swoją wysoką dyspozycję i pewnie pokonały BKS Stal, który wciąż nie potrafi przełamać fatalnej serii. Gospodarze kontrolowali przebieg spotkania, a bohaterem został Szymon Brańczyk, który w kluczowych momentach nie dopuścił do utraty bramki.
Derbowe spotkania między drużynami Podbeskidzia i BKS-u od zawsze elektryzują sympatyków obu zespołów. Nie inaczej było i dziś. Kibice bialskiej Stali, protestując przeciwko wysokim cenom biletów, zdecydowali się na doping prowadzony spoza obiektu.
Sam mecz rozpoczął się od mocnej inicjatywy piłkarzy Podbeskidzia. Ich dominacja potwierdziła się już w 9 minucie spotkania. Damian Chmiel wycofał piłkę na 10 metr, a tam precyzyjnym strzałem popisał się Krzysztof Twardosz, nie dając większych szans na skuteczną interwencję bramkarzowi gości. Piłkarze BKS-u chcieli odpowiedzieć od razu po rozpoczęciu od środka. Na strzał spoza pola karnego zdecydował się kapitan Stali – Dariusz Łoś, lecz jego próba minęła słupek Szymona Brańczyka.
Idealną okazję na podwyższenie prowadzenia piłkarze rezerw Podbeskidzia mieli w 17 minucie. Na skrzydle piłkę otrzymał Dawid Ściuk, który posłał precyzyjne dośrodkowanie w pole karne. Tam do sytuacji strzeleckiej doszedł Klaudiusz Jurek, lecz w doskonałej okazji przeniósł piłkę nad poprzeczką. Minutę później Radosław Zając znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem. I tym razem nie udało się zdobyć bramki, bo udaną interwencją popisał się Filip Dyduch.
Przewaga Górali nie ulegała wątpliwościom. Z upływem kolejnych minut podopieczni trenera Górkiewicza tworzyli kolejne groźne sytuacje – warto odnotować celne próby Nikodema Tumidajskiego czy Damiana Chmiela.
To jednak piłkarze Stali mieli najlepszą okazję do zdobycia bramki. W 28 minucie Legbo został sfaulowany w polu karnym przez Chmiela, a sędzia Tomasz Wajda bez wahania wskazał na 11 metr. Do piłki podszedł kapitan BKS-u Dariusz Łoś, lecz Szymon Brańczyk wyczuł intencję strzelca i zapobiegł utracie bramki.
Dalsza część tej połowy nieco się wyrównała. Zawodnicy obu zespołów starali się zdominować środek pola, co skutkowało mniejszą liczbą dogodnych okazji. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się skromnym prowadzeniem Górali, choć uczciwie trzeba przyznać, że okazji do podwyższenia wyniku Podbeskidzie miało naprawdę sporo.
Druga część spotkania mogła rozpocząć się idealnie dla piłkarzy Bialskiej Stali. Już w 47 minucie, po rzucie rożnym, najwyżej do piłki wyskoczył Legbo i oddał sprytny strzał. Gospodarzy po raz kolejny uratował jednak Szymon Brańczyk, który popisał się znakomitą robinsonadą.
Po intensywnym początku tempo meczu wyraźnie spadło. Obie drużyny miały problem z kreowaniem klarownych sytuacji, a na pierwszy plan wysunęły się dobrze funkcjonujące bloki defensywne zarówno Podbeskidzia, jak i BKS-u.
W 74 minucie Górale dopięli swego. Do prostopadłego podania „za plecy” obrońców Stali dopadł Dawid Ściuk, poprawił sobie piłkę i pewnym uderzeniem pokonał Filipa Dyducha, podwyższając prowadzenie.
Od tego momentu Podbeskidzie w pełni kontrolowało przebieg spotkania. Gospodarze spokojnie operowali piłką i nie pozwalali rywalom na stworzenie realnego zagrożenia. Piłkarze BKS-u z każdą minutą wyglądali na coraz bardziej bezradnych, a ich próby ograniczały się do pojedynczych, niegroźnych akcji. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.
Derbowa porażka to dla Bialskiej Stali kolejny cios – drużyna prowadzona przez Juraja Dancika wciąż pozostaje w dolnej części tabeli i na zwycięstwo czeka od 2 listopada. Podbeskidzie natomiast umacnia swoją pozycję w czołówce i wciąż liczy się w walce o awans, choć aby realnie o nim myśleć, musi oglądać się na wyniki bezpośrednich rywali.
Zobacz wypowiedzi po spotkaniu:
TS II Podbeskidzie – BKS STAL Bielsko-Biała 2:0 (1:0)
Bramki:
1:0 K. Twardosz 9’
2:0 Ściuk 74’
Składy:
TS Podbeskidzie II:
Brańczyk – Pazik (Wiesner), Jurek, Ściuk, Tumidajski (Bednarski), Chmiel, Twardosz K. (Kukuczka), Twardosz P., Nagy, Zając, Osyra
Trener: Tomasz Górkiewicz
BKS Stal Bielsko-Biała:
Dyduch – Porębski, Łoś, Koś, Matvieienko (Dudajek), Cichy, Dokudowiec (W. Loranc), Michałek, Duś, Biela (Borutko), Legbo
Trener: Juraj Dancik
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Drążek
[email protected]
BKS Stal Bielsko - Biała Top-Sport TS Podbeskidzie II V liga
Sylwetki artystów i zespoły, które zapisały się na kartach historii muzyki popularnej.
close
Copyright Radio BIELSKO