Maja Chamot zdobyła srebrny medal w konkursie skoku o tyczce podczas Halowych Mistrzostw Polski rozgrywanych w Toruniu, które odbywały się w ten weekend. Reprezentantka Sprintu Bielsko-Biała potwierdziła znakomitą formę, poprawiając rekord życiowy i klubowy wynikiem 4,35 m.
23-letnia zawodniczka z Hażlacha od początku konkursu liczyła się w walce o złoto, rywalizując przede wszystkim z Zofią Gaborską. Obie tyczkarki pewnie pokonywały kolejne wysokości. Z bardzo dobrej strony w tym zawodach pokazała się również Emilia Kusy.
Maja Chamot w drugiej próbie zaliczyła 4,30 m, a następnie już za pierwszym podejściem pokonała 4,35 m, ustanawiając nową „życiówkę” i rekord klubu. Ataki na 4,40 m okazały się tym razem nieudane. Gaborska najpierw przeniosła ostatnią próbę na 4,35 m, by wrócić do walki, a następnie skoczyła 4,40 m i ostatecznie triumfowała z rekordem życiowym 4,45 m.
Dla Chamot to kolejny medal halowych mistrzostw Polski i potwierdzenie wysokiej dyspozycji w tym sezonie. Na początku lutego zwyciężyła mityng Fly Athens w Greckiej stolicy, skacząc 4,31 m. W Toruniu poprawiła ten rezultat i ponownie udowodniła, że należy do ścisłej krajowej czołówki w tej pięknej dyscyplinie sportowej.