Sponsorowane

Spór o WIBOR wraca do sądów

today27.02.2026 07:00

Tło
share close

Artykuł sponsorowany

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz decyzja prezesa UOKiK ponownie uruchomiły dyskusję o kredytach opartych na wskaźniku WIBOR. Prezes DRM Partners Mariusz Pilarz, który od lat zajmuje się analizą nieuczciwych zapisów w umowach kredytowych, wskazuje, że sednem sporów nie jest sam wskaźnik, lecz sposób informowania klientów o zasadach zmiennego oprocentowania i ryzyku wzrostu rat.

Kara dla PKO BP

26 stycznia prezes UOKiK nałożył na PKO BP karę w wysokości blisko 80 mln zł. Decyzja dotyczyła sposobu informowania klientów o zasadach zmiennego oprocentowania.
Jak relacjonuje Mariusz Pilarz z DRM Partners, urząd podkreślił, że choć zmienne oprocentowanie jest dopuszczalne, bank powinien formułować zasady jego zmiany w sposób jednoznaczny i możliwy do zweryfikowania przez konsumenta. W ocenie prezesa UOKiK bank, jako silniejsza strona umowy, ma obowiązek działać profesjonalnie i transparentnie oraz tak konstruować klauzule dotyczące zmiany oprocentowania, aby klient wiedział, kiedy i w jaki sposób mogą zmienić się koszty kredytu.

Wyrok TSUE i obowiązki informacyjne

12 lutego zapadł wyrok Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczący kredytów ze zmiennym oprocentowaniem. Z uzasadnienia wynika, że sądy krajowe nie mają badać samej metody ustalania WIBOR-u. Powinny natomiast ocenić, czy bank prawidłowo wypełnił obowiązki informacyjne wobec klienta.
Chodzi o przejrzystość mechanizmu zmiennego oprocentowania, zakres przekazanych informacji oraz sposób przedstawienia ryzyka. Sądy mają analizować te kwestie zgodnie z dyrektywą 93/13.
Mariusz Pilarz zwraca uwagę, że w części umów pojawiał się zapis o publikowaniu stawki WIBOR na stronach Reutersa. Jak podkreśla, od lat nie publikuje się tam tej stawki.

Wyroki w polskich miastach

Jak mówi Mariusz Pilarz, sądy w Bielsku-Białej, Jeleniej Górze, Suwałkach czy Olsztynie zaczęły rozstrzygać w sprawie umów kredytowych pod kątem informacyjnym. Sprawdzają, w jaki sposób banki tłumaczyły klientom wpływ zmiennego oprocentowania na wysokość rat.
W jego ocenie problem nie dotyczy samego wskaźnika WIBOR. Sędziowie TSUE nie rozstrzygali słuszności wskaźnika, lecz na temat sposobu przekazywania informacji o jego wpływie na ratę kredytu.

Skala sporów o kredyty złotowe

Mariusz Pilarz porównuje obecną sytuację do czasów, gdy rozpoczęły się procesy dotyczące kredytów frankowych. Jego zdaniem kredytobiorcy złotowi znaleźli się w podobnym położeniu.
Wskazuje, że gdy WIBOR wzrósł do 8 proc. (obecnie wynosi około 4 proc.) raty wielu kredytów zwiększyły się dwukrotnie. Według niego część klientów znalazła się w sytuacji podobnej do tej z 2011 roku w przypadku kredytów frankowych.
Prezes DRM Partners podkreśla, że każda umowa wymaga indywidualnej analizy. Nie każdą umowę można unieważnić. Każdy, kto czuje się poszkodowany, ma jednak prawo sprawdzić, czy bank prawidłowo przekazał informacje. Wskazuje również, że kancelaria prowadzi na ten moment ponad 200 spraw związanych z kredytami hipotecznymi w różnych walutach.

drmpartner.com

mariuszpilarz.pl

 

Autor: Zdjęcie autora Robert Fraś
[email protected]