Piłka nożna

Podbeskidzie rozbiło GKS Katowice. 4 gole na Bukowej

today14.02.2026 15:55

Tło
share close

Za „Góralami” ostatni sparing przed powrotem do walki o punkty w 2. lidze. Zespół prowadzony przez Marcina Włodarskiego pokonał na wyjeździe GKS Katowice 4:1, aplikując rywalom po dwa gole w każdej połowie.

Choć w drużynie z Katowic wystąpili głównie zawodnicy, którzy nie zagrali w ostatnim meczu PKO Ekstraklasy z Legią Warszawa, na murawie nie brakowało uznanych nazwisk. Kibice mogli zobaczyć m.in. Ilię Shkuryna, Damiana Rasaka, Erika Jirkę czy kapitana Adriana Błąda. Mimo to od pierwszych minut to Bielszczanie starali się narzucić warunki gry – wysoko ustawiony pressing, intensywność i odwaga w odbiorze szybko zaczęły przynosić efekty.

Kolanko otworzył wynik

Po kwadransie gry Podbeskidzie wyszło na prowadzenie. Krzysztof Kolanko, podobnie jak w ligowym meczu ze Stalą Stalowa Wola, zszedł z piłką do środka i precyzyjnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza rywali. Chwilę później było już 2:0. Wojciech Słomka wykorzystał błąd w rozegraniu GKS-u, odebrał piłkę Kacprowi Łukasiakowi i pewnym uderzeniem przy prawym słupku podwyższył wynik.

Mocne otwarcie drugiej połowy

Po zmianie stron „Górale” nie zamierzali zwalniać tempa. W ciągu dwóch minut zadali dwa kolejne ciosy. Najpierw Oskar Tomczyk skutecznie zamknął dokładne dośrodkowanie Krzysztofa Kolanki z prawej strony, a chwilę później Dalibor Takac popisał się efektownym strzałem z rzutu wolnego, nie dając szans bramkarzowi gospodarzy.

Katowiczanie odpowiedzieli jedynie golem honorowym. Rzut karny, podyktowany za zagranie ręką debiutującego Kamila Sochania, na bramkę zamienił Adrian Błąd.

Optymizm przed ligą?

Zimowy okres przygotowawczy Podbeskidzie kończy z bilansem czterech zwycięstw, dwóch remisów i jednej porażki. 

Teraz pozostaje już tylko odliczać dni do powrotu na drugoligowe boiska. W przyszłą sobotę ekipa z Rychlińskiego we Wrocławiu zmierzy się z rezerwami Śląska. Jeśli forma z Bukowej przełoży się na mecze o punkty, kibice w Bielsku-Białej mogą z optymizmem patrzeć na nadchodzącą rundę.

GKS Katowice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:4 (0:2)

0:1 Kolanko 16′
0:2 Słomka 32′
0:3 Tomczyk 52′
0:4 Takac 54′
1:4 Błąd 65′ (rzut karny) 

GKS Katowice: Szczuka – Jirka, Gruszkowski, Cholewiński (70′ Swatowski), Swatowski (60′ Mateja), Rogala – Błąd, Łukasiak, Rasak (46′ Pietruszka, 70′ Bulik), Markovic (60′ Wojas) – Szkurin (46′ Kokosiński)

Podbeskidzie: Forenc (60′ Brańczyk) – Kozik (46′ Gach), Biernat (46′ Majsterek), Kizyma (46′ Sochań) – Sitek (75′ Tomczyk), Urynowicz (46′ Takac), Kanach (60′ Kizyma), Słomka (75′ Kanach), Kolanko (60′ Ściuk) – Tomczyk (60′ Florek), Klisiewicz (60′ Bieroński)

Autor: Redakcja Radia BIELSKO