Inne dyscypliny

Maja Chwalińska o krok od Australian Open!

today14.01.2026 11:15

Tło
share close

Maja Chwalińska jest już tylko jedno zwycięstwo od awansu do turnieju głównego Australian Open. Polska tenisistka po kapitalnym, pełnym zwrotów akcji meczu pokonała Rebekę Masarovą i zameldowała się w finale kwalifikacji, potwierdzając, że jej forma na początku sezonu może dać kibicom sporo powodów do radości.

Pojedynek z wymagającą rywalką od początku zapowiadał się na bardzo trudny. Rebeka Masarova potrafiła sprawiać problemy najlepszym na świecie, a dodatkowo dobrze znała styl gry Polki. Obie miały już okazję rywalizować ze sobą kilkukrotnie, co tylko podnosiło temperaturę spotkania.

Chwalińska rozpoczęła mecz bardzo odważnie. Już na starcie potrafiła przełamać serwis rywalki po długim i wymagającym gemie, jednak odpowiedź przyszła niemal natychmiast. Pierwszy set był niezwykle wyrównany, pełen długich wymian i nerwowych momentów. O losach partii zdecydował tie-break, w którym Polka zachowała zimną krew. Przy stanie 9:8 zagrała precyzyjną piłkę w linię, kończąc seta po 77 minutach walki.

Druga odsłona przyniosła jeszcze więcej napięcia. Chwalińska szybko została przełamana, ale równie szybko zdołała odrobić stratę. Przez większą część seta żadna z zawodniczek nie potrafiła wyraźnie odskoczyć. Decydujący moment nastąpił w końcówce, gdy to Masarova zdobyła kluczowe przełamanie i doprowadziła do trzeciej partii.

Chwalińska zagrała niemal bezbłędnie

W decydującym secie na korcie dominowała już tylko jedna zawodniczka. Maja Chwalińska zagrała niemal bezbłędnie, narzuciła wysokie tempo i całkowicie przejęła kontrolę nad wydarzeniami. Szybko objęła prowadzenie 5:0, dwukrotnie przełamując rywalkę, a chwilę później zamknęła mecz wynikiem 6:1, dając pokaz charakteru i świetnego przygotowania fizycznego.

Warto dodać, że w finale kwalifikacji znalazła się także Linda Klimovicova, co dodatkowo podkreśla dobry występ polskich tenisistek w Melbourne.

Chwalińska kolejny mecz zagra z Ukrainką Anheliną Kalininą. Początek w nocy (g. 1:00) ze środy na czwartek (15 stycznia)

Autor: Redakcja Radia BIELSKO