Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Sprawa Lasu Bulowickiego ponownie trafi pod obrady Rady Miejskiej w Kętach. Chodzi o przyszłość terenu, który mieszkańcy traktują jako miejsce wypoczynku. Temat na ostatniej sesji Rady Miejskiej wywołał spór wśród radnych.
Mieszkańcy Bulowic i Czańca od kilku lat zabiegają o nadanie lasowi statusu obszaru o zwiększonej funkcji społecznej. Taka zmiana ograniczyłaby wycinkę i wzmocniła funkcję rekreacyjną terenu.
Nadleśnictwo Andrychów deklarowało gotowość wsparcia tej inicjatywy. Warunkiem było jednak uporządkowanie własności gruntów i przejęcie przez Lasy Państwowe drogi przebiegającej przez kompleks leśny.
Część radnych sprzeciwiła się temu rozwiązaniu. Wskazywali na brak konsultacji z mieszkańcami oraz obawy o ewentualne zamknięcie drogi dla ruchu.
Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej uchwała nie została przyjęta. W głosowaniu padł remis – dziesięciu radnych było „za”, dziesięciu „przeciw”, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. To wstrzymało dalsze działania w sprawie. – Przede wszystkim ta droga leży na terenie sołectwa Bulowice, a na pewno nie leży w interesie jego mieszkańców przekazanie jej nieodpłatnie do nadleśnictwa – argumentował radny Lesław Kuźma.
Do sytuacji odniósł się burmistrz Kęt Marcin Śliwa. – Dla mnie ta burza jest niespodziewana, wręcz powiedziałbym, że to awantura – mówi Marcin Śliwa. – Dziesięciu radnych przyjęło argumentację jednego radnego, który storpedował pomysł przekazania działki Lasom Państwowym.
play_arrow
Jak się skończy „niespodziewana awantura”? Wraca temat Lasu Bulowickiego Robert Fraś
Burmistrz podkreśla, że rozwiązanie miało zakończyć kilkuletnie starania mieszkańców.
– Myślałem, że to będzie finał czteroletniej batalii o to, aby powstał tam las społeczny. Oznaczałoby to ograniczenie wycinki do minimum – dodaje Marcin Śliwa.
Jak wyjaśnia burmistrz, Lasy Państwowe uzależniały swoje działania od ujednolicenia własności terenu.
– Cały kompleks musiałby należeć do jednego właściciela. Dzięki temu możliwe byłyby inwestycje, takie jak remonty dróg, ścieżki edukacyjne czy parkingi – tłumaczy Marcin Śliwa.
W tym celu gmina wcześniej przejęła od Skarbu Państwa działkę drogową, przebiegającą przez las. Następnie przygotowano jej podział, aby umożliwić przekazanie jej Lasom Państwowym.
Burmistrz zapowiedział, że sprawa nie została zamknięta. Tak też się stanie, radni mają wrócić do tematu podczas sesji zaplanowanej na przyszły tydzień (29 kwietnia).
Autor:
Robert Fraś
[email protected]
today22.04.2026, 13:35 2
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO