Żywiec

Nawet 170 osób może stracić pracę. Rozmowy w Hutchinsonie zakończone bez porozumienia

today06.11.2026 09:33

Tło
share close

Zwolnienia grupowe w żywieckim Hutchinsonie 2 coraz bliżej, ale porozumienia między pracodawcą a zakładową „Solidarnością” nie ma. 

Jak informowaliśmy wcześniej, pracę może stracić nawet 170 osób spośród około 950 zatrudnionych w zakładzie. Redukcję zaplanowano w trzech etapach, od połowy listopada 2026 roku do końca czerwca 2027 roku.

Pracodawca tłumaczy decyzję trudną sytuacją w branży motoryzacyjnej, spadkiem zamówień oraz zakończeniem dotychczasowych projektów produkcyjnych.

Związkowcy chcieli ratować miejsca pracy

Po kilku turach konsultacji zakładowa „Solidarność” odmówiła podpisania porozumienia dotyczącego zasad zwolnień.

– Nie podpisaliśmy go, bo nie akceptujemy przedstawionych zasad. Mamy do nich zbyt wiele zastrzeżeń – mówi Krzysztof Gaj, przewodniczący „Solidarności” w Hutchinsonie 2.

Związkowcy zaproponowali między innymi rezygnację z produkcji wykonywanej przez osadzonych w zakładach karnych. Według nich pozwoliłoby to zachować kilkadziesiąt miejsc pracy. Kolejne około 40 etatów miałoby zostać uratowanych dzięki rezygnacji z usług zewnętrznej firmy logistycznej.

Pracodawca nie zaakceptował tych propozycji.

Dyrekcja zgodziła się natomiast na wprowadzenie programu dobrowolnych odejść, choć według związkowców nie przedstawiła jeszcze jego szczegółowych zasad.

Spór o odprawy i kryteria zwolnień

„Solidarność” krytykuje również wysokość proponowanych odpraw, uznając je za niewspółmierne do konsekwencji utraty zatrudnienia. Poważne zastrzeżenia budzi także sposób wyboru pracowników przeznaczonych do zwolnienia. Według związkowców ich oceny mają być utajnione, bez możliwości odwołania się od wyników.

Związek sprzeciwia się ponadto rozciągnięciu redukcji zatrudnienia na wiele miesięcy. Argumentuje, że przedłuża to niepewność i stres wśród pracowników.

Co dalej ze zwolnieniami?

Zakładowa „Solidarność” czeka teraz na przedstawienie ostatecznego regulaminu zwolnień. Dopiero po zapoznaniu się z dokumentem zamierza zdecydować o kolejnych działaniach.

 

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]