Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Diecezja bielsko-żywiecka ponownie odpowiada przed sądem w sprawie dotyczącej Jana Wodniaka, byłego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim, wydalonego ze stanu kapłańskiego w 2024 roku przez papieża Franciszka. Kolejny były ministrant domaga się od diecezji finansowego zadośćuczynienia za molestowanie seksualne, którego – jak twierdzi – doświadczył ze strony Wodniaka. W Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej odbyła się dzisiaj pierwsza rozprawa.
Pozew złożył mężczyzna, który jako dziecko był ministrantem w parafii w Międzybrodziu Bialskim. Zarzuty dotyczą zdarzeń z lat 2002–2005, a także 2010 roku, kiedy powód był już dorosły, a w Międzybrodziu proboszczem nadal był Jan Wodniak.
Postępowanie prokuratorskie w tej sprawie zostało umorzone z powodu przedawnienia. Były ministrant zgłosił jednak swoją krzywdę Państwowej Komisji do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15.
Komisja ustaliła, że ksiądz Wodniak we wspomnianym okresie (2002-2005) dopuścił się wobec małoletniego poniżej lat 15 (…) innej czynności seksualnej polegającej na przytulaniu podczas powitania, wkładaniu rąk pod jego koszulkę i dotykaniu pleców.
Jednocześnie biegły wydał opinię, że złożonym przez pokrzywdzonego zeznaniom można przypisać psychologiczny walor prawdziwości (…) Biegły nie zauważa skłonności do fantazjowania bądź konfabulacji.
Dlatego w marcu 2026 roku państwowa komisja zdecydowała o ponownym wpisaniu Jana Wodniaka do Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.
Ponownym, bo po raz pierwszy Jana Wodniaka wpisano do tegoż rejestru (3 lutego 2026) w związku z czynami jakich dopuścił się względem Janusza Szymika. O doznanych przez Szymikach krzywdach wielokrotnie w Radiu BIELSKO oraz na radiobielsko.pl informowaliśmy.
Między innymi w artykule: Krzywda „zdemolowała tego człowieka”
Dziś rozpoczęty proces jest kolejnym procesem cywilny dotyczący byłego proboszcza z Międzybrodzia Bialskiego, wytoczonym diecezji bielsko-żywieckiej.
Wcześniej diecezję pozwał właśnie Janusz Szymik, który jako ministrant był wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez Jana Wodniaka w latach 1984–1987.
W 2025 roku Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej zasądził na rzecz Janusza Szymika 400 tys. zł od diecezji za brak reakcji na informacje o nadużyciach, których ofiarą był mieszkaniec Międzybrodzia Bialskiego. Więcej: Zapadł wyrok w głośnej sprawie
Jednak w ocenie sądu, diecezja nie ponosi odpowiedzialności za krzywdy jakich doznał ze strony księdza pedofila Szymik. W latach 1984-1989, kiedy był wykorzystywany seksualnie przez proboszcza w Międzybrodziu, diecezji bielsko-żywieckiej jeszcze bowiem nie było.
Ksiądz Jan Wodniak był wtedy podwładnym archidiecezji krakowskiej. Dlatego Janusz Szymik szuka obecnie sprawiedliwości przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku mężczyzny, którego proces dzisiaj rozpoczął się w Bielsku-Białej. Do molestowania miało dochodzić już po wydzieleniu (w 1992 roku) nowej diecezji.
Podczas pierwszej rozprawy zeznawała żona molestowanego mężczyzny. Przed sądem relacjonowała między innymi to, co mąż powiedział jej o spotkaniu na plebanii w 2010 roku. Był wtedy w parafii lektorem. Na plebanię przyszedł wraz z kolegą, również lektorem. Jan Wodniak miał ich poczęstować alkoholem, a następnie dotykać w miejscach intymnych, wbrew jego woli.
play_arrow
Kolejny pozew przeciwko diecezji bielsko-żywieckiej. Były ministrant domaga się zadośćuczynienia Izabela Janoszek
– Po dziesięciu minutach zorientował się, że ma autobus i uciekł z plebanii – relacjonowała kobieta.
Opowiadała również o konsekwencjach, jakie – według jej obserwacji – wydarzenia, z okresu kiedy był ministrantem i lektorem, wywarły na życie męża. Wskazywała na trudności w rozmowach o przeszłości, problemy ze snem i wycofanie się z praktyk religijnych.
– Do dnia dzisiejszego boi się wejść do kościoła, a co dopiero pójść do spowiedzi – mówiła.
play_arrow
Kolejny pozew przeciwko diecezji bielsko-żywieckiej. Były ministrant domaga się zadośćuczynienia Izabela Janoszek
Jak zeznała, mężczyzna przez lata obawiał się reakcji otoczenia i tego, że jego relacja nie zostanie potraktowana poważnie.
– Bał się nawet wyjść na ulice Międzybrodzia, stamstąd też się wyprowadził. Jak tylko znalazł pracę, mieszkał w Bielsku-Białej i odsuwał się od Międzybrodzia – opowiadała.
play_arrow
Kolejny pozew przeciwko diecezji bielsko-żywieckiej. Były ministrant domaga się zadośćuczynienia Izabela Janoszek
Odpowiadając na pytania mecenas Anny Englert, pełnomocniczki diecezji bielsko-żywieckiej, mówiła też, że jej mąż wspominał również o tym, że musiał korzystać ze wsparcia psychologicznego.
Dziś przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej zeznawał także, w charakterze świadka, Janusz Szymik.
Na kolejnej rozprawie zeznania ma złożyć mężczyzna, który diecezji bielsko-żywieckiej proces wytoczył.
jak atrakcyjnie spędzić czas w regionie, jak ominąć korki i jak odpocząć?
close
Copyright Radio BIELSKO