Żywiec

Powroty im nie wyszły. Przeszkodziły błoto i grawitacja

today08.06.2026 13:11

Tło
share close

Długi weekend nie dla wszystkich zakończył się spokojnym powrotem do domu. Policjanci z regionu pomagali dwóm pijanym mężczyznom, którzy przecenili swoje możliwości – jeden ugrzązł w rowie, drugi przewrócił się na stacji paliw.

Długi weekend i dwa niezbyt udane powroty

Policjanci w czasie długiego weekendu interweniowali wobec nietrzeźwych mężczyzn, którzy – delikatnie mówiąc – mieli problem z dotarciem do celu. 

Pierwsza sytuacja dotyczyła 49-letniego mieszkańca gminy Brzeszcze. Mężczyzna, będąc pod wpływem alkoholu, postanowił wrócić do domu pieszo. Żeby było szybciej, wybrał skrót. Pomysł nie okazał się najlepszy, bo po drodze wpadł do rowu i ugrzązł w błocie.

Sam nie był w stanie się wydostać, więc zadzwonił pod numer 112. Przekazał, że znajduje się przy ulicy świętego Marcina w Jawiszowicach. Na miejsce pojechali dzielnicowi z Komisariatu Policji w Brzeszczach. Uwolnili 49-latka, który podziękował im za pomoc. Mężczyzna nie wymagał interwencji medycznej, dlatego policjanci odwieźli go do miejsca, w którym mieszka.

Z Gdańska na Żywiecczyznę. Finał na stacji paliw

Do podobnej interwencji doszło na stacji paliw przy ulicy Żywieckiej w Czernichowie. Tam pijany mężczyzna przewrócił się na oczach policjantów z Gilowic. Mundurowi natychmiast się nim zajęli.

W trakcie czynności okazało się, że to 48-latek, który przyjechał na Żywiecczyznę aż z Gdańska. Tym razem konieczna była pomoc medyczna. Mężczyzna doznał urazu, dlatego policjanci wezwali karetkę i przekazali go załodze pogotowia.

Policja apeluje: zadbaj o bezpieczny powrót

Policjanci przypominają, że pieszy powrót do domu po alkoholu może skończyć się bardzo źle. Alkohol spowalnia reakcję, zaburza równowagę, utrudnia ocenę odległości i dostrzeżenie przeszkód, zwłaszcza po zmroku.

Pamiętaj, aby zawsze zadbać o bezpieczny powrót do domu – zamiast ryzykować życie i zdrowie, skorzystaj z pomocy trzeźwego znajomego lub zamów transport – apelują policjanci.

 

Autor: Zdjęcie autora Beata Stekla
[email protected]