Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Jeszcze we wrześniu Piast Cieszyn zmagał się z serią bolesnych porażek, a jego młodzi zawodnicy dopiero uczyli się, jak walczyć z presją i stratą punktów w końcówkach meczów. Ale zwieńczenie rundy przyniosło promyk nadziei – efektowne 4:0 z Cukrownikiem Chybie udowodniło, że ten projekt ma sens. Trener Michał Trojak mówi otwarcie: to dopiero początek budowy drużyny, która ma walczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie.
13 meczów, 13 punktów, cztery zwycięstwa, jeden remis i osiem porażek – tak prezentuje się bilans Piasta Cieszyn po rundzie jesiennej sezonu 2024/2025. Zespół zakończył rozgrywki na 10. miejscu w tabeli. To była wymagająca runda dla podopiecznych Michała Trojaka, którzy od początku stawiali na młody, niedoświadczony skład.
Wszystko, co musicie wiedzieć o jesieni w Klasie Okręgowej Skoczów-Żywiec (AKTUALIZACJA)
Porażka w pierwszej kolejce z WSS Wisła 2:6 nieco nadała ton dalszym występom cieszynian. Poprawa przyszła dopiero pod koniec rundy – w ostatnim meczu przed przerwą zimową Piast sprawił niespodziankę, pokonując Cukrownika Chybie 4:0. Jak minioną rundę zapamięta szkoleniowiec cieszynian?
– Przed rundą zakładaliśmy sobie ambitne cele, mimo że wiedzieliśmy, iż będziemy grać młodym i niedoświadczonym składem. Patrząc z perspektywy czasu, właśnie w decydujących momentach zabrakło nam tego doświadczenia. Wiele meczów mogliśmy wygrać, ale brak szczęścia i błędy w końcówkach powodowały, że punkty uciekały. Ta runda była poniżej oczekiwań – zarówno moich, jak i zawodników. Mimo wszystko uważam, że niejednokrotnie nie byliśmy słabszym zespołem, tylko zabrakło nam boiskowego cwaniactwa i chłodnej głowy.
– Na pewno z tego, że wielu młodych zawodników z roczników juniorskich rozegrało sporo minut. Frekwencja na treningach jest dobra, chłopcy chcą pracować i rozwijać się. Widać, że zespół ma potencjał – brakuje jedynie kilku doświadczonych graczy, którzy w kluczowych momentach poprowadzą drużynę i przechylą szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

– Przede wszystkim nad organizacją gry w ataku i nad mentalnością. Często, gdy tracimy bramkę, widać, że pewność siebie spada, a to odbija się na całym zespole. Chciałbym też, byśmy byli bardziej skuteczni pod bramką rywala i konsekwentni w obronie. Zimą zaczynamy przygotowania 11 stycznia, mamy zaplanowanych siedem sparingów – między innymi z LKS Ligota, Strażakiem Dębowiec i Rekordem Bielsko-Biała II. Liczę, że po wzmocnieniach i solidnym okresie przygotowawczym zobaczymy zupełnie inny Piast.
Na taki wynik czekali od połowy sierpnia. Złapali optymizm i pewność siebie
– Myślę, że takim zespołem można określić Cukrownika Chybie. Grali dobrze, punktowali regularnie, szczególnie u siebie. To drużyna, która utrzymała wysoką formę przez większą część rundy i zasłużyła na miano czarnego konia jesieni.
– Spodziewałem się więcej po Podhalance Milówka. To jakościowy zespół, dobrze prowadzony, z potencjałem na pierwszą czwórkę ligi. Początek mieli jednak bardzo słaby – my akurat trafiliśmy na ich gorszy dzień i wygraliśmy, ale to drużyna, która spokojnie powinna być wyżej w tabeli.
Autor: Michał Czarniecki
Copyright Radio BIELSKO