Bielska piłka

Żar odpalił ogień w Bystrej. Sensacyjne 6:0 i koncert Walusia

today19.04.2026 21:49

Tło
share close

To miał być wyrównany mecz dwóch drużyn, które dobrze weszły w rundę wiosenną. KS Bystra tydzień wcześniej ograła na wyjeździe wicelidera z Wilamowic, Żar Międzybrodzie również wyglądał solidnie. Rzeczywistość napisała jednak zupełnie inny scenariusz. W Bystrej oglądaliśmy jednostronne widowisko, w którym goście nie dali żadnych szans gospodarzom, wygrywając aż 6:0.

Pół godziny jeszcze „na styku”. Potem zaczęło się łamanie meczu

Pierwsze fragmenty spotkania nie zapowiadały takiego obrotu spraw. Gra była wyrównana, bez wielkich fajerwerków, ale to Żar wyglądał konkretniej. Szybko było widać, że Bystra może mieć problemy z dynamiką zawodników z Międzybrodzia. Gospodarzy długo w meczu trzymał Rafał Twardowski, który kilka razy dobrze interweniował i ratował swój zespół. Do czasu.

W 31. minucie pierwszy cios zadał Michael Batista Rodrigues, który wykorzystał dobrą sytuację i otworzył wynik spotkania. Chwilę później było już 2:0 – ponownie Brazylijczyk, tym razem jednak Daniel Alves Do Amaral znalazł się w sytuacji sam na sam i nie dał szans bramkarzowi. Do przerwy Żar prowadził 2:0, ale mimo wszystko trudno było się spodziewać, że druga połowa zamieni się w aż tak jednostronne widowisko.

Show Jakuba Walusia. Hat-trick i gol „stadiony świata”

Po zmianie stron Żar wrzucił jeszcze wyższy bieg, a główną postacią meczu został Jakub Waluś. Napastnik gości rozegrał kapitalne spotkanie i praktycznie sam rozstrzygnął losy rywalizacji. Waluś trzykrotnie trafiał do siatki, kompletując hat-tricka, a jedno z trafień zapamiętają kibice na długo – uderzenie z rzutu wolnego w samo okienko było po prostu z najwyższej półki.

To jednak nie był koniec. Szóstą bramkę dla Żaru zdobył Gabriel Kasperek, dobijając strzał właśnie Walusia i domykając wynik spotkania na 6:0.

Bystra bez odpowiedzi. Żar wchodzi do gry o najwyższe cele

Gospodarze, którzy jeszcze tydzień wcześniej cieszyli się z cennego zwycięstwa na boisku wicelidera, tym razem byli wyraźnie tłem dla bardzo dobrze dysponowanego rywala. Brakowało odpowiedzi na tempo, agresję i konkret Żaru.

Z kolei dla zespołu z Międzybrodzia to sygnał bardzo mocny. Nie tylko efektowne zwycięstwo, ale też styl i skuteczność sprawiają, że Żar coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w czołówce. Ten wynik daje im miejsce w strefie barażowej i pokazuje, że w tej wiosennej układance mogą jeszcze sporo namieszać.

 

KS Bystra – LKS Żar Międzybrodzie Bialskie 0:6 (0:2)

0:1 Michael Batista Rodrigues 31’
0:2 Daniel Alves Do Amaral 35’
0:3 Jakub Waluś 65’
0:4 Jakub Waluś 67’
0:5 Jakub Waluś 82’
0:6 Gabriel Kasperek 84’

KS Bystra: Rafał Twardowski, Vladimir Korotkov, Jakub Cybiński, Szymon Kubala, Szymon Zając (C), Maciej Wróbel, Dorian Machalica, Jakub Duźniak, Krzysztof Lach, Mateusz Ciosek, Bartosz Pachny
Rezerwa: Jakub Fedor, Dawid Ociepa, Paweł Lewandowicz, Jakub Habdas, Mikołaj Rozumkiewicz, Łukasz Kufel
Trener: Tomasz Matuszek

LKS Żar Międzybrodzie Bialskie: Mateusz Kliś, Michael Batista Rodrigues, Daniel Alves do Amaral, Adrian Urbaniec (C), Oliwier Stwora, Dawid Kasperek, Tomasz Ruszczak, Rafał Chudzik, Łukasz Szewczyk, Dawid Olszowski, Jakub Waluś
Rezerwa: Maciej Waluś, Dominik Martyniak, Gabriel Kasperek, Konstantyn Hladishevskyi, Oleksandr Daniv 
Trener: Dawid Kasperek

Autor: Zdjęcie autora Sebastian Snaczke
[email protected]