Listeners:
Top listeners:
play_arrow
Radio BIELSKO Przeboje non-stop
play_arrow
Radio EXPRESS FM Prawdziwa Lokalna Stacja
play_arrow
Radio DISCO Zawsze w rytmie!
play_arrow
Radio MEGA Mega Przeboje!
play_arrow
Radio NUTA Same dobre nuty!
Stal-Śrubiarnia Żywiec ma za sobą kilka nieudanych tygodni. Zespół prowadzony przez Przemysłwa Pitrego w ostatnim czasie zaliczył kilka wysokich porażek. Ma to także swoje odzwierciedlenie w ligowej tabeli. Na trzy kolejki przed końcem sezonu Żywczanie plasują się w dolnej połowie stawki. O przyczyny takiego stanu rzeczy zapytaliśmy Przemysława Pitrego.
Wysokie porażki z drugim zespołem Podbeskidzia, Rekordu oraz z liderem z Czechowic mogą nieco martwić. W międzyczasie zespół musiał uznać również wyższość Błyskawicy Drogomyśl. Ostatnie ligowe punkty wywalczyli 18 kwietnia, wówczas Stal-Śrubiarnia pewnie pokonała LKS Czaniec. Z czego wynika ta ostatnia obniżka formy?
– Trudno to jednoznacznie zdiagnozować. Widać, jakie błędy popełniamy i w jakich momentach tracimy bramki. Mamy słabszy okres, bo to już kolejna porażka z rzędu i ten mental nie jest taki, jaki powinien być – tłumaczy szkoleniowiec.
Nie pomagały także kwestie zdrowotne. Przemysław Pitry mówi m.in. o tym, że w ostatnim czasie w składzie pojawiało się wiele rotacji – właśnie ze względu na liczne urazy. A to znalazło swoje odzwierciedlenie w wynikach.
-Kolejna sprawa to liczne urazy, które nas dotknęły. Wielu zawodników nie grało, więc cały czas rotujemy składem. To też ma wpływ na to, jak wyglądamy na boisku, bo stabilność jest podstawą, a z tym w ostatnim czasie mieliśmy problemy. Natomiast te wysokie porażki są mimo wszystko zbyt dotkliwe. Kreujemy sobie sytuacje, ale nie przekładamy tego na bramki. Z drugiej strony w bardzo łatwy sposób tracimy gole… – diagnozuje Przemysław Pitry.
Mimo kilku słabszych spotkań, w Żywcu panuje spokój. Drużyna już dawno temu zapewniła sobie spokojne utrzymanie na poziomie V ligi. Nie zmienia to jednak faktu, że ostatnie rezultaty nieco psują nastroje i sprawiają, iż ogólne wrażenia nie są przesadnie pozytywne…
– Wydaje mi się, że na pewno nie możemy być zadowoleni. Przed nami jednak jeszcze trzy mecze, więc zobaczymy, jak to się zakończy. Podsumowanie przyjdzie dopiero po ostatnim spotkaniu. Na pewno runda jesienna wyglądała lepiej w naszym wykonaniu. Teraz pojawiły się pewne problemy, ale tak jak mówię — do końca zostały trzy mecze – słyszymy.
Czytaj także:
Autor:
Mikołaj Lorenz
[email protected]
Copyright Radio BIELSKO