Bielska piłka

Raz, dwa, trzy! Podbeskidzie wraca na zaplecze Ekstraklasy

today06.06.2026 15:38

Tło
share close

Koniec długiego sezonu! Podbeskidzie Bielsko-Biała wywalczyło awans na zaplecze Ekstraklasy. W finale baraży Bielszczanie okazali się lepsi od Sandecji Nowy Sącz i pewnie pokonali swoich rywali. Pełna kontrola przez cały mecz i trzy bramki – Górale zagrają w Betclic 1. Lidze.

Działo się od samego początku

Na pierwsze emocje w tym spotkaniu nie trzeba było długo czekać. Już w 2. minucie meczu po jednym z indywidualnych rajdów w polu karnym padł Krzysztof Kolanko. W pierwszej chwili arbiter nie wskazał na wapno. Decyzję zmienił jednak po interwencji VAR-u. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Lucjan Klisiewicz, a następnie pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali.

Dla kibiców Podbeskidzia był to wymarzony początek spotkania… Chwilę później „Górale” mieli świetną okazję, aby podwyższyć prowadzenie. Maksymilian Sitek dograł piłkę wzdłuż bramki. Bliski szczęścia była Krzysztof Kolanko, a chwilę później dobijał jeszcze Marcin Urynowicz – niecelnie.

Kolejna świetna okazja Bielszczan miała miejsce w 14. minucie. Akcję zapoczątkował świetny odbiór Kamila Sochania w środkowej strefie boiska. To pozwoliło podopiecznym Marcina Włodarskiego ruszyć w kierunku bramki rywala. Finalnie jednak po dograniu Kolanki, uderzenie Sochania zostało zablokowane.

Kontrola „Górali”

Pierwszy kwadrans to był popis graczy Podbeskidzia, którzy całkowicie kontrolowali wydarzenia na boisku. Później do głosu zaczęli dochodzić goście, choć większość ich prób nie była w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Konrada Forenca. W 19 minucie strzał głową oddawał Filip Piszczek, niedługo później skrzydłem atakował Simeon Oure – obaj z takim samym skutkiem.

W 24. minucie serca kibiców na trybunach zabiły nieco szybciej, gdy piłka uderzona przez Wojciecha Słomkę z rzutu wolnego, trafiła w słupek. Kilkadziesiąt sekund później po indywidualnym rajdzie wynik spotkania podwyższyć mógł także Maksymilian Sitek, futbolówka po jego strzale minęła jednak cel.

Po bardzo intensywnym początku, w końcowej fazie pierwszej połowy na murawie działo się już nieco mniej. Gra bardzo często rozbijała się w środkowej strefie boiska, a wszelkie ataki jednych, jak i drugich nie przynosiły zamierzonego efektu. Ostatecznie do przerwy nic więcej nie wpadły, a ostatni gwizdek Pawła Raczkowskiego zaprosił piłkarzy do szatni.

Wymiana ciosów po przerwie

Na początku drugiej odsłony Podbeskidzie Bielsko-Biała wciąż wyglądało lepiej od przyjezdnych. W 50. minucie pierwszą ciekawą okazję miał Lucjan Klisiewicz. Rosły napastnik gospodarzy oddał płaski strzał, lecz piłka wylądowała w rękawicach Mateusza Jelenia. Później obraz gry zaczął się delikatnie zmieniać.

Defensywa Bielszczan musiała interweniować w 54. minucie, wówczas strzelać z zza pola karnego próbował Tomasz Kołbon, ale jego uderzenie zostało zablokowane, niedługo potem próbę podjął Simeon Oure, ale skutecznie interweniował Konrad Forenc. Działo się także pod bramką Sandecji, gdzie kilka chwil później przeniosła się gra. W dobrej stytuacji strzelał Lucjan Klisiewicz – zwycięsko z tego pojedynku wyszedł golkiper.

Podbeskidzie w Betclic 1. Lidze

Kibice tłumnie zebrani na trybunach Stadionu Miejskiego ogromne powody do radości mieli w 67. minucie. To wtedy w do siatki trafił Kamil Sochań. Trafienie obrońcy po świetnym zgraniu Bartosza Martosza sprawiło, że „Górale” znacząco przybliżyli się do upragnionego awansu… 

To trafienie dodatkowo zmotywowało przyjezdnych, którzy zdając sobie sprawę z upływającego czasu, momentalnie ruszyli, aby odrabiać straty. Konkretów jednak nie było. Ostateczny cios wyprowadzili jednak miejsowi. Gola na 3:0 zdobył wprowadzony na murawę Dalibor Takac. 

Radość nie potrwała jednak zbyt długo. W 84. minucie goście zdobyli honorową bramkę, która podkręciła jeszcze nieco temperaturę w końcówce spotkania. Strzelcem gola był Daniel Pietraszkiewicz. W końcowym rozrachunku nie dało to jednak zbyt wiele. „Górale” korzystny wynik utrzymali aż do samego końca.

Gdy wreszcie wybrzmiał ostatni gwizdek, jasne stało się, że Podbeskidzie Bielsko-Biała pod dwóch sezonach wraca na poziom Betclic 1. Ligi.

Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:1 (1:0) Sandecja Nowy Sącz

1:0 Klisiewicz (5′) (rzut karny)

2:0 Sochań (67′)

3:0 Takac (81′)

3:1 Pietraszkiewicz (84′)

Podbeskidzie Bielsko-Biała

Trener: Marcin Włodarski

Forenc – Sochań, Kizyma, Sitek, Urynowicz, Majsterek, Kolanko, Gach, Tomczyk, Klisiewicz, Słomka

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]