Inne dyscypliny

Ogromny pech Mai Chwalińskiej! Na drodze do zwycięstwa stanęła kontuzja

today29.06.2026 15:08

Tło
share close

Maja Chwalińska odpadła już w pierwszej rundzie Wimbledonu. Spotkanie od samego początku układało się po myśli zawodniczki BKT Advantage Bielsko-Biała, później jednak Polka doznała urazu. Od tego momentu obraz gry zmienił się diametralnie…

Maja Chwalińska rozpoczęła zmagania na Wimbledonie

Maja Chwalińska spotkanie rozpoczęła w najlepszy możliwy sposób. Zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała bardzo szybko objęła prowadzenie i skrupulatnie, wraz z każdym kolejnym gemem, powiększała swoją przewagę. Przewaga punktowa to jednak nie wszytko, na korcie było można zaobserwować pełną kontrolę naszej tenisistki. 24-latka raz po raz zmieniała tempo gry, co sprawiało niżej notowanej rywalce ogromne problemy. 

Mananchaya Sawangkaew sposób na Polkę znalazła dopiero w szóstej oraz w siódmej partii pierwszego seta. Jednak, jak czas pokazał, ostatecznie nie dało jej to zbyt wiele. Maja Chwalińska już kilka chwil później zakończyła rywalizację w pierwszym secie, wysuwając się tym samym na prowadzenie w meczu.

Początek drugiego seta nie wyglądał już aż tak dobrze. W przeciwieństwie do pierwszej odsłony, tym razem zawodniczki szły „punkt za punkt”. Sytuacja zmieniła się jednak od momentu, gdy Maja Chwalińska wysunęła się na prowadzenie 3:2. Odtąd to głównie Polka zapisywała na swoim koncie kolejne partie. Gdy na tablicy widniał wynik 5:2, nasza zawodniczka doznała jednak urazu.

Pech w samej końcówce

To miała być sama końcówka starcia. Maja Chwalińska prowadziła i wydawało się, że już za moment zakończy mecz. Przy jednej z wymian Polka bardzo niefortunnie upadła, podkręcając przy tym prawą kostkę. Konieczna okazała się przerwa medyczna. Po powrocie na kort nasza zawodniczka miała spore problemy ze swoją rywalką. Korzystny wynik bardzo szybko zamienił się w przegranego seta.

Przed rozpoczęciem ostatniego, decydującego seta Maja Chwalińska ponownie musiała skorzystać z pomocy medycznej. Niestety, finalnie w trzeciej odsłonie tego meczu lepsza okazała się Tajka i to ona dość sensacyjnie awansowała do drugiej rundy Wimbledonu.

Maja Chwalińska 1:2 (6:2, 5:7, 2:6) Mananchaya Sawangkaew

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]