Piłka nożna

Dwa gole przewagi nie wystarczyły. Podział punktów w derbach Kończyc

today23.08.2026 20:06

Tło
share close

Piłkarskie derby zawsze mają swój wyjątkowy charakter. Nie inaczej było w Kończycach Małych, gdzie miejscowy LKS zmierzył się z Błyskawicą Kończyce Wielkie. Na boisku nie zabrakło walki, emocji i bramek. Wynik końcowy nie może jednak satysfakcjonować żadnej ze stron.

Derby nabierały rumieńców

Od pierwszych minut derbów było czuć, że to spotkanie może mieć wyjątkowy przebieg. Na trybunach nie brakowało emocji, a kibice obu zespołów doskonale zdawali sobie sprawę z wagi tego pojedynku.

Choć gospodarze od początku starali się prowadzić grę, pierwszą dogodną sytuację stworzyła Błyskawica. Andrzej Kraus otrzymał podanie w pole karne i oddał strzał, z którym poradził sobie Tomasz Soforek. Do dobitki dopadł jeszcze Szymon Stoły, ale jego próba poszybowała wysoko nad bramką.

W 15. minucie Stoły wygrał powietrzny pojedynek z Kamilem Machejem i ruszył skrzydłem. Zawodnik Błyskawicy dokładnie dośrodkował w pole karne, gdzie dobrze odnalazł się Kraus. Jego strzał głową minął jednak bramkę Soforka. Chwilę później szybki kontratak uderzeniem z powietrza zakończył Marek Przyszlakowski, ale ponownie górą był bramkarz gospodarzy.

Mimo że to Kończyce Małe starały się prowadzić grę, goście z Kończyc Wielkich częściej zagrażali bramce rywala. Szybkie kontrataki Błyskawicy i długie piłki posyłane na skrzydła sprawiały, że Tomasz Soforek miał naprawde sporo pracy.

Dwa ciosy przed przerwą

W 32. minucie dobra dyspozycja bramkarza gospodarzy nie wystarczyła. Kacper Rakus posłał długie podanie za plecy obrońców Kończyc Małych, a najszybciej do piłki dobiegł Marek Przyszlakowski. Zawodnik Błyskawicy zauważył wysuniętego Soforka i efektownym lobem wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Gospodarze mogli odpowiedzieć niemal natychmiast. Błąd przy wybiciu popełnił Artur Oślislok, ale Rafał Adamek, który przejął piłkę, uderzył bardzo niecelnie.

W 37. minucie Błyskawica zadała kolejny cios. Ponownie w roli głównej wystąpił Przyszlakowski, który tym razem dograł piłkę w pole karne do Andrzeja Krausa. Ten mocnym strzałem pokonał Soforka i podwyższył prowadzenie gości.

Kończyce Małe próbowały jeszcze odpowiedzieć przed przerwą. W 44. minucie Jakub Kolondra minął zwodem obrońcę i oddał celny strzał. Oślislok zdołał jednak odbić piłkę, a przed dobitką gospodarzy zespół uratował Damian Kozłowski, wybijając futbolówkę na rzut rożny.

Po 45 minutach Błyskawica prowadziła 2:0. Gospodarze mieli więcej z gry, ale to goście byli zdecydowanie konkretniejsi pod bramką rywala.

Kamil Adamek poderwał Kończyce Małe

Druga część spotkania mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia gospodarzy. W 48. minucie Rafał Górczyński ustawił piłkę na 20. metrze, ale jego strzał z rzutu wolnego był mocno niecelny. Trzy minuty później pomocnik Kończyc Małych ponownie znalazł się w dobrej sytuacji. Przejął piłkę na granicy pola karnego, lecz i tym razem zabrakło mu dokładności.

W 54. minucie kibice gospodarzy wreszcie mieli powody do radości. Szymon Szostek posłał piłkę w pole karne wprost pod nogi nabiegającego Kamila Adamka. Najbardziej doświadczony zawodnik na boisku nie pomylił się i dał swojej drużynie nadzieję na odwrócenie losów derbów.

Błyskawica mogła odpowiedzieć niemal natychmiast. Po błędzie Szostka piłka trafiła w polu karnym pod nogi Andrzeja Krausa. Napastnik gości chciał uderzyć mocno, ale przesadził z siłą i futbolówka przeleciała nad poprzeczką.

W 60. minucie było naprawdę blisko wyrównania. Kamil Adamek główkował po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, a Artur Oślislok zdołał odbić piłkę. Futbolówka zaczęła jednak tańczyć w okolicach linii bramkowej, wywołując na trybunach dyskusję, czy całym obwodem przekroczyła linię.

Czerwona kartka nie zatrzymała emocji

Osiem minut później nie było już żadnych wątpliwości. Tomasz Wenglorz zdecydował się na wstrzelenie piłki w pole karne, a przed bramkarzem Błyskawicy futbolówkę trącił jeszcze Kamil Adamek. Piłka wpadła do siatki, a derby rozpoczęły się od nowa.

Kończyce Małe chciały pójść za ciosem. W 75. minucie Rafał Adamek próbował zaskoczyć Oślisloka z rzutu wolnego, ale trafił w mur. Chwilę później bramkarz Błyskawicy musiał już interweniować po uderzeniu Jakuba Kolondry.

Goście w drugiej połowie mieli mniej sytuacji, ale kiedy już dochodzili do głosu, potrafili zrobić się groźni. W 79. minucie Tomasz Soforek dwukrotnie ratował gospodarzy – najpierw po strzale Marka Przyszlakowskiego, a chwilę później po dobitce Andrzeja Krausa.

Na dziewięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Błyskawica musiała radzić sobie w dziesiątkę. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Kacper Rakus. Mimo gry w osłabieniu goście nie zamierzali jednak wyłącznie się bronić. W 89. minucie blisko zdobycia zwycięskiej bramki był Kraus, ale wynik nie uległ już zmianie.

Derby Kończyc zakończyły się remisem 2:2. Obie drużyny miały swoje momenty, a po ostatnim gwizdku zarówno gospodarze, jak i goście mogli czuć niedosyt.

Zobacz wypowiedzi po spotkaniu:

LKS Kończyce Małe – Błyskawica Kończyce Wielkie 2:2 (0:2)

Bramki:
0:1 Marek Przyszlakowski 32′
0:2 Andrzej Kraus 37′
1:2 Kamil Adamek 54′
2:2 Kamil Adamek 68′

LKS Kończyce Małe:

Soforek – Brychcy (Sojka), Machej, Penkala, Wija (Wenglorz), Kolondra, Górczyński (Wcisło), Szostek, Pustelnik (Gabryś), Adamek R., Adamek K.
Trener: Tomasz Wenglorz

Błyskawica Kończyce Wielkie:

Oślislok – Demczak, Trzaskoma, Kraus, Piekar (Brychcy), Przyszlakowski (Surmiak), Stoły S. (Matuszny), Chmiel, Stoły M., Kozłowski (Węgrzyn), Rakus
Trener: Piotr Puda

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Drążek
[email protected]