Bielska piłka

Były trener Podbeskidzia ma nowy klub! Poprowadzi ligowego rywala

today21.04.2026 11:25

Tło
share close

Jak donoszą media, Marcin Sasal ma zostać nowym szkoleniowcem Świtu Szczecin, a więc bezpośredniego rywala Podbeskidzia Bielsko-Biała w walce o miejsce w strefie barażowej. Trener w przeszłości miał także okazję pracować pod Klimczokiem, ale tego epizodu z pewnością nie będzie miło wspominał…

Były trener Podbeskidzia w nowym klubie?

Kilka tygodni temu, a dokładnie 1 kwietnia, media obiegła informacja, że Marcin Sasal nie jest już trenerem ŁKS-u Łomża. Jak przekazał wówczas III-ligowy klub, kontrakt szkoleniowca został rozwiązany za porozumieniem stron.

Więcej na ten temat:

Teraz media donoszą, że Sasal ma ropocząć pracę w II-lidze. Szkoleniowiec miałby objąć Świt Szczecin, czyli bezpośredniego rywala Podbeskidzia w walce o miejsce w strefie barażowej. Co ciekawe, jeśli faktycznie się tak stanie, to już 1 maja przyjdzie mu się zmierzyć ze swoim klubem. Spotkanie 30. kolejki Betclic 2. Ligi będzie niezwykle ważne dla obu zespołów. 

Nieudany epizod w Podbeskidziu

W przeszłości Marcin Sasal pracował w Bielsku- Białej. Z pewnością nie był to jednak udany epizod… Wszystko działo się w sezonie 2012/13, a więc w niezwykle trudnym momencie dla klubu spod Klimczoka. Na półmetku kampanii Górale na swoim koncie mieli zaledwie sześć punktów i obok GKS-u Bełchatów wydawali się być pewniakiem do spadku…

Tę nieudaną jesień na ławce trenerskiej Górali kończył właśnie Sasal, który niedługo wcześniej zastąpił na stanowisku Roberta Kasperczyka. Drużynę poprowadził w sześciu spotkaniach, w których jego podopieczni zdołali dopisać na swoje konto jedynie cztery „oczka”. Ten wynik sprawił, że zimą poszukano innego kandydata… Po nim na krótko stery przejął Dariusz Kubicki, który zadbał o odpowiednie przygotowanie do rundy wiosennej. Natomiast finalnie Podbeskidzie utrzymało się pod wodzą Czesława Michniewicza

Dariusz Kołodziej w niedawnej rozmowie z cyklu „Góralu, czy ci nie żal…?” wspominał te czasy:

– {…} Po nim na chwilę przejął nas Marcin Sasal, a następnie Dariusz Kubicki… On nie był długo, ale tego okresu przygotowawczego nie zapomnę nigdy… To był chyba najcięższy okres przygotowawczy, jaki przeżyłem, ale dobrze to wyszło, bo później mieliśmy „wiosnę cudu” i utrzymaliśmy się w Ekstraklasie… Trener Czesław Michniewicz przejął zespół i zdołał nas utrzymać w Ekstraklasie, choć sytuacja wydawała się beznadziejna. To był bardzo trudny okres – każdy mecz graliśmy z nożem na gardle. Mentalnie to było ogromne obciążenie, ale finał był wspaniały. To utrzymanie w ostatniej kolejce sezonu jest jednym z tych momentów, które pamięta się przez całe życie – mówił były pomocnik Górali.

Cała rozmowa:

 

Autor: Zdjęcie autora Mikołaj Lorenz
[email protected]